Związki zawodowe chcą, aby rząd podwyższył kryteria dochodowe, na podstawie których gminy wypłacają wsparcie z pomocy społecznej. Ich żądania to odpowiedź na dane dotyczące poziomu minimum egzystencji za 2013 r., które wyznacza dolną granicę ubóstwa. Wynika z nich, że jego wartość w kilku przypadkach przekroczyła obecnie obowiązujące kwoty progów dochodowych, od których zależy uzyskanie świadczeń. To oznacza, że osoby żyjące na poziomie minimum egzystencji nie mogą otrzymać pomocy, która z zasady jest do nich kierowana.

Kosztowne śmieci

Minimum egzystencji jest badane przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS) dla różnych typów gospodarstw domowych. Oznacza taką kwotę przypadająca na jednego członka rodziny, która pozwala na pokrycie podstawowych wydatków związanych z biologicznym przeżyciem i potrzeb, których konsumpcji nie można odłożyć. Aby je wyznaczyć, IPiSS sprawdza wzrost cen dóbr oraz usług wchodzących w skład specjalnego koszyka. Najważniejsze w nim są żywność oraz wydatki związane z eksploatacją mieszkania.

Okazuje się, że w ubiegłym roku, w porównaniu do 2012 r., wartość minimum egzystencji dla wszystkich typów gospodarstw wzrosła średnio o 4 proc., mimo że inflacja w tym samym okresie wyniosła mniej niż 1 proc.

– Największy wpływ na to miała właśnie droższa żywność i zwiększenie wydatków na utrzymanie mieszkania, w tym szczególnie podwyżka opłat za wywóz śmieci – wyjaśnia dr Piotr Kurowski z IPiSS.

Aż w trzech spośród czterech typów rodzin z dziećmi na utrzymaniu wartość minimum egzystencji była wyższa niż kryterium dochodowe. To ostatnie wynosi 456 zł w przeliczeniu na osobę w rodzinie, podczas gdy kwota wyznaczająca dolną granicę ubóstwa dla rodziców z potomkiem w wieku 13–15 lat wynosiła 480,90 zł. Z kolei dla opiekunów z dwójką i trójką dzieci było to 462,71 zł oraz 476,51 zł.

Dla osoby samotnej, dla której kryterium dochodowe wynosi 542 zł, minimum egzystencji wynosiło prawie tyle samo, bo 541,91 zł.

Związkowa interwencja

Temu problemowi było poświęcone ostatnie spotkanie przedstawicieli trzech central związkowych, będących członkami komisji trójstronnej.

– Biorąc pod uwagę to, że są to dane za 2013 r., można uznać, że obecnie minimum egzystencji przekracza progi dochodowe już we wszystkich typach rodzin – uważa Andrzej Strębski z OPZZ.

Henryk Nakonieczny z NSZZ „Solidarność”, dodaje, że gdy w 2012 r. w komisji trójstronnej prowadzona była dyskusja w sprawie przypadającej na ten rok podwyżki kryteriów uprawniających do pomocy społecznej, związkowcy wskazywali stronie rządowej, iż zaproponowane przez nią kwoty są zbyt niskie i nie wytrzymają do następnego terminu ich weryfikacji. Ponieważ ma ona miejsce co trzy lata, to kolejna nastąpi w 2015 r. Niewielkie przekroczenie progów w odniesieniu do rodzin z jednym lub trójką dzieci było już zresztą odnotowane w wartościach minimum za 2012 r.

– Nasze zaniepokojenie budzi to, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, przekazując nam materiał z danymi o minimum egzystencji, nie przedstawiło żadnych wniosków, co teraz trzeba z tym zrobić i czy w ogóle zamierza podjąć jakieś kroki – podkreśla Andrzej Strębski.

Ponieważ takiej reakcji do tej pory nie było, wszystkie centrale związkowe przygotowują pismo do ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza, w którym domagają się podwyższenia progów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej.

Proponują, aby było to 619 zł dla osoby samotnej oraz 483 zł na osobę w rodzinie.

Planowane zmiany

Dr Piotr Broda-Wysocki z IPiSS, zwraca uwagę, że problem związany ze wzrostem minimum egzystencji, za którym nie nadąża próg dochodowy uprawniający do świadczeń, wynika z dwóch czynników. Jednym z nich jest to, że weryfikacja kryteriów dokonywana jest na podstawie progu interwencji socjalnej wynikającego z cen starszych niż te, które są uwzględniane przy minimum. Drugim natomiast powodem są zaniedbania rządu z poprzednich lat, bo w latach 2006–2012 kryteria dochodowe nie były w ogóle podnoszone. Ich zamrożenie argumentowano koniecznością szukania oszczędności budżetowych, a w tym samym czasie minimum egzystencji dla osoby samotnej wzrosło o 26 proc., a na członka rodziny – o 31 proc.

– Po 10 latach obowiązywania obecnego mechanizmu weryfikacji nadszedł czas, aby zastanowić się nad jego ewentualną zmianą – wskazuje Piotr Broda-Wysocki.

Taką modyfikację przewidują przygotowane przez resort pracy założenia reformy pomocy społecznej. Proponuje się w nich wprowadzenie zamiast kryteriów dochodowych minimalnego dochodu socjalnego. Na początku ma on wynosić tyle samo co progi, ale potem ma podlegać corocznej waloryzacji właśnie o wzrost minimum egzystencji. Takie rozwiązanie budzi jednak wątpliwości ekspertów.

– Kryterium będzie już z założenia na poziomie minimum egzystencji, co jest krokiem wstecz. To jest bowiem uważane za granicę ubóstwa skrajnego, życie na tym poziomie w dłuższym okresie zagraża zdrowiu rodziny. Nie jest więc ono właściwe jako standard dla minimalnej wysokości zasiłków z pomocy społecznej w cywilizowanym kraju. Wysokość kryterium powinna więc być wyższa – stwierdza prof. Ryszard Szarfenberg z Uniwersytetu Warszawskiego.

Z kolei dr Piotr Kurowski podkreśla, że skoro rodziny są w największym stopniu zagrożone ubóstwem, to jeśli rząd nie chce podwyższać progów dochodowych dla wszystkich, trzeba do nich kierować wyższe zasiłki na dzieci.