W porządku prac komisji znalazła się informacja Ministra Pracy i Polityki Społecznej na temat świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Przewodniczący komisji, poseł Sławomir Piechota zapowiedział, że po obradach zaprezentowane propozycje będą mogły być poparte przez posłów i w przypadku zebrania co najmniej 15 podpisów staną się poselskim projektem ustawy, co umożliwi przeprowadzenie szybkiej ścieżki legislacyjnej. Prace nad projektem rządowym są zazwyczaj dłuższe, bo przed skierowaniem do pracy w parlamencie wymagają uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.

Forma projektu poselskiego umożliwi przyjęcie go na posiedzeniu Sejmu w dniu 4 kwietnia i skierowanie do dalszych prac w Senacie.

Minister pracy tłumaczył, że posłowie koalicji nie złożyli wymaganej liczby podpisów pod projektem przed posiedzeniem komisji, żeby umożliwić jego poparcie również posłom opozycyjnym. Taka procedura prac spotkała się z protestem części parlamentarzystów, którzy nie zgadzają się z niektórymi rozwiązaniami projektu m.in. stopniowym, a nie natychmiastowym podwyższaniem wysokości świadczenia, a jednocześnie są zmuszeni do jego podpisania w celu przyspieszenia prac parlamentarnych.

Dziś posłowie, którzy popierają projekt, mogą wpisać się na listę. Projekt z podpisami ma trafić jeszcze tego samego dnia do marszałek Sejmu, Ewy Kopacz.

Zgodnie z propozycją rządu, od 1 maja świadczenie pielęgnacyjne dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci wzrośnie z obecnych 820 złotych (świadczenie plus dodatek w wysokości 200 zł) do 1000 złotych netto

- Na tą kwotę będzie się składać 800 zł świadczenia pielęgnacyjnego i 200 zł dodatku przyjętego już uchwałą Rady Ministrów na cały rok, plus składki odprowadzane od kwoty 800 zł - tłumaczył podczas posiedzenia komisji Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że takie rozwiązanie ma związek z uchwałą rządu, która umożliwia wydanie decyzji administracyjnych w sprawie dodatku.

Od 1 stycznia przyszłego roku pomoc, ma wynieść 1200 złotych. Od 1 stycznia 2016 roku osiągnie poziom płacy minimalnej - 1300 złotych netto. Rodzice protestujący od tygodnia w Sejmie nie zgodzili się z proponowanymi zmianami i niezmiennie domagają się, by świadczenie pielęgnacyjne wzrosło już teraz do kwoty równej płacy minimalnej.

Poseł Arkadiusz Mularczyk zapowiedział, że Solidarna Polska w toku prac sejmowych złoży poprawkę zakładającą wzrost świadczenie pielęgnacyjnego do wysokości płacy minimalnej już od 1 maja tego roku.

Drugi projekt, którym również zajęła się komisja, dotyczy opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy 1 lipca 2013 r. utracili prawo do świadczeń pielęgnacyjnych, na podstawie przepisów znowelizowanej ustawy o świadczeniach rodzinnych. Mają oni otrzymać zwrot odebranej pomocy wraz z ustawowymi odsetkami. Rozwiązanie to obejmie 117 tys. opiekunów osób niepełnosprawnych. Projekt został wczoraj przyjęty przez rząd i skierowany do Sejmu. Według ustaleń prezydium Sejm zajmie się dwoma projektami równocześnie na najbliższym posiedzeniu.

Posiedzenie przebiegało w nerwowej atmosferze. Skupiono się na kwestiach proceduralnych i na tym która partia więcej zrobiła dla niepełnosprawnych, co zdenerwowało tych uczestników posiedzenia, którzy byli jego gośćmi, a nie zasiadają w Sejmie. Maria Król - szefowa Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym Krok za Krokiem, matka dorosłego już niepełnosprawnego i córka niepełnosprawnych rodziców, zarzucała posłom, że zajmują się głównie sobą, a nie problemem niepełnosprawnych. W opinii szefowej Stowarzyszenia, całodobowa opieka nad dzieckiem nie jest dla nikogo korzystna. Opiekun staje się przeciążony, wypalony, rodzice stają się dysfunkcyjni i to oni zaczynają potrzebować pomocy, na co potrzeba dodatkowych środków.

Na początku gośćmi komisji byli także przedstawiciele protestujących w Sejmie opiekunów niepełnosprawnych dzieci. Z czasem opuścili salę posiedzeń. Jak tłumaczył potem ich przedstawiciel Wojciech Kalinowski, zrobili to dlatego, że posłowie PO okazali się "chamscy, niewychowani i wykazali brak kultury" wobec gości. Protestujący rodzice chcą, by ich wynagrodzenie już teraz osiągnęło poziom, który ma osiągnąć od 2016 roku.