W jednym z ostatnich wyroków Sąd Najwyższy odmówił przywrócenia do pracy zwolnionemu członkowi związku, pomimo jego szczególnej ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2013 r., sygn. akt I PK 20/13).

Zwolniony pracownik był członkiem komisji międzyzakładowej organizacji związkowej i podlegał szczególnej ochronie przed rozwiązaniem stosunku pracy. W wyniku przejścia części zakładu na nowego pracodawcę związkowiec stał się pracownikiem nowego podmiotu. Nowy zatrudniający rozwiązał z nim umowę o pracę, nie uzyskując na to zgody organizacji, której członkiem był pracownik, ani nawet nie informując jej o tym.

Sąd Najwyższy uznał, że nowy pracodawca mógł rozwiązać stosunek pracy z działaczem związkowym bez uzyskania zgody organizacji związkowej działającej u poprzedniego pracodawcy. W uzasadnieniu wyroku SN stwierdził, że pracownik może podlegać ochronie tylko w zakładzie, w którym działa organizacja związkowa, której jest on członkiem. Podobnie Sąd Najwyższy wypowiedział się w uchwale składu siedmiu sędziów z 29 października 1992 r. (I PZP 52/92).

Zgadzam się z tym wyrokiem. Przejęcie części zakładu pracy nie może skutkować automatycznym podziałem organizacji związkowej działającej u dotychczasowego pracodawcy. Trudno przyjąć, że w wyniku transferu u nowego pracodawcy z mocy prawa powstanie nowa, samodzielna organizacja związkowa. W takiej sytuacji pracownicy objęci transferem, pomimo faktycznego członkostwa w dotychczasowej organizacji, nie są chronieni przed rozwiązaniem stosunku pracy. Można przyjąć, że ochrona działacza związkowego przed zwolnieniem nie wchodzi do indywidualnego stosunku pracy. Gdyby tak było, to wspomniana ochrona przeszłaby do nowej spółki automatycznie wraz z dotychczasowymi warunkami pracy. Zarówno ochrona działacza, jak i członka rady pracowników trwa jedynie tam, gdzie faktycznie istnieje związek lub rada.