Takie stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z 9 grudnia 2013 r. (sygn. akt II SA/Bk 820/13). Rozpatrywał on skargę złożoną na odmowę przyznania specjalnego zasiłku opiekuńczego. Wniosek złożyła osoba, która od lipca ubiegłego roku, na skutek art. 11 ust. 1 i 3 ustawy z 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548) straciła prawo do świadczenia.

W związku z tym, że krewny nie spełniał warunków do uzyskania drugiej z form pomocy, czyli specjalnego zasiłku opiekuńczego, bo nie mógł wykazać, że zrezygnował z pracy, aby zająć się niepełnosprawnym członkiem rodziny, postanowił odwołać się do samorządowego kolegium odwoławczego, a następnie WSA. Ten zaś uznał, że dla oceny prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia konieczne jest uwzględnienie wyroku TK z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt K 27/13), który stwierdził, że opiekunowie bezprawnie stracili świadczenia pielęgnacyjne.

WSA zaznaczył, że wprawdzie zakwestionowany przez trybunał art. 11 ust. 1 i 3 wspomnianej ustawy nie stanowił podstawy prawnej decyzji wydanych w rozpatrywanej sprawie, to ten przepis spowodował, że opiekun stracił świadczenia i został zmuszony do wystąpienia o specjalny zasiłek opiekuńczy. Dlatego zdaniem sądu skutkiem orzeczenia stwierdzającego jego niekonstytucyjność jest reaktywowanie na nowo bytu prawnego ostatecznej decyzji wójta, która przyznawała prawo do świadczenia pielęgnacyjnego skarżącej na okres od 1 listopada 2012 r. do 31 października 2015 r.

Jednocześnie sąd uznał, że przywrócenie prawa do kontynuacji świadczenia, ale bez możliwości dochodzenia roszczeń cywilnych o wypłatę utraconych korzyści za okres po 30 czerwca 2013 r., powoduje, że gmina powinna rozważyć w ponownie prowadzonym postępowaniu bezprzedmiotowości orzekania w sprawie specjalnego zasiłku.