W zakresie zmiany ustawy – Prawo zamówień publicznych (dalej p.z.p.), z informacji na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wynika, że podstawą jest plan, zgodnie z którym „z zamówień publicznych będą korzystali ci, którzy zatrudniają na umowę o pracę. Chcemy ograniczyć przewagę firm, które budują przewagę na zatrudnianiu pracowników na różnych formach umów śmieciowych”.

Zasady przyznawania zamówień publicznych mają być więc zmienione tak, aby korzystały z nich firmy, które przyjmują pracowników na godnych warunkach. Zasadniczo jest to dobra zmiana. Niemniej jednak wydaje się, że wskazane przez premiera rozwiązania nie mają na celu uzdrawiania prawa zamówień publicznych czy przeprowadzenia gruntownych zmian tej ustawy (w szczególności w zakresie postulatów Business Centre Club związanych m.in. z kryterium rażąco niskiej ceny; wzoru standardowej umowy; waloryzacji umów; wyboru ofert, wyłącznie opierając się na kryterium ceny etc.), a jedynie prowadzą do modyfikacji pojedynczych aspektów prawa zamówień publicznych. Zmiany te są bowiem elementem programu mającego na celu eliminację śmieciówek, a zatem programu dążącego do poprawy sytuacji pracowniczej.

Dlatego też modyfikacje ustawy – Prawo zamówień publicznych – wskazane przez premiera można traktować jako mające charakter pośredni w stosunku do p.z.p. Abstrahując jednak od ogólnego celu planowanych rozwiązań – nieodnoszącego się bezpośrednio do poprawy p.z.p. – należy wyrazić pozytywną opinię o ich kierunku.

Już w poprzednich tego rodzaju postulatach BCC wskazywał, iż słuszna byłaby propozycja przyznania zamawiającemu możliwości żądania od wykonawcy przedstawienia przez niego informacji obrazujących zgodność składanej oferty z obowiązującymi przepisami dotyczącymi zatrudnienia i warunków pracy. Z całą pewnością oferty przedkładane przez wykonawców nie mogą naruszać regulacji prawa polskiego odnoszących się do minimalnego wynagrodzenia oraz obowiązków związanych z zapewnieniem bezpiecznych warunków wykonywania zadań. W sytuacji gdy na wykonawców nałożony zostanie odgórnie powyższy obowiązek, możliwość kontrolowania przestrzegania ww. przepisów będzie zdecydowanie prostsza i bardziej skuteczna.

Aktualne słowa premiera dają podstawę sądzić, że realizacja obowiązków ciążących na pracodawcach będzie kontrolowana z jeszcze większą dokładnością, co powinno się w odpowiednim zakresie przełożyć również na poprawę systemu zamówień publicznych. Przyznajemy rację takim inicjatywom, zaznaczając równocześnie, że w dalszym ciągu konieczna jest gruntowna zmiana ustawy – Prawo zamówień publicznych. Nie możemy naprawiać tej materii wyłącznie w drodze zmian pobocznych i niejako przy okazji.

Łukasz Bernatowicz, radca prawny, ekspert BCC ds. infrastruktury, prawa budowlanego i zamówień publicznych