Pominięcia wśród osób uprawnionych do specjalnego zasiłku opiekuńczego tych, które w ogóle nie podejmują zatrudnienia, dopatruje się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Dlatego podjął on 12 grudnia 2012 r. postanowienie o przedstawieniu Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego w tej sprawie. Wątpliwości sądu powstały w trakcie rozpatrywania skargi osoby, której odmówiono prawa do specjalnego zasiłku opiekuńczego, ponieważ nie zrezygnowała ona z pracy, aby zajmować się niepełnosprawną matką, a od 2010 r. do czerwca 2013 r. była uprawniona do świadczenia pielęgnacyjnego.

– Również w przypadku takich osób sprawdzamy, czy nastąpiła rezygnacja z pracy i czy była ona powiązana czasowo z powstaniem niepełnosprawności – wskazuje Beata Makuch, zastępca kierownika działu świadczeń Ośrodka Pomocy Społecznej w Gliwicach.

WSA w Poznaniu wprawdzie nie podziela prezentowanej przez część sądów wykładni, która rozszerza rozumienie rezygnacji z zatrudnienia o przypadki niepodejmowania aktywności zawodowej i przyznaje im specjalny zasiłek, ale uważa, że takie rozróżnienie podmiotów może naruszać konstytucję. Sąd dopatruje się nierównego traktowania – w zakresie możliwości ubiegania się o wsparcie – osób, które w związku ze sprawowaniem opieki zrezygnowały z pracy, oraz tych, które w ogóle jej nie podejmowały. W jego ocenie takie kryterium nie ma racjonalnego uzasadnienia.

Taka sytuacja zdaniem WSA prowadzi też do pewnej fikcji prawnej, w której opiekunowie muszą najpierw, chociaż na krótki czas, znaleźć zatrudnienie, by potem z niego zrezygnować.

Domniemana niekonstytucyjność jest zdaniem WSA szczególnie widoczna właśnie w stosunku do osób, które nabyły prawo do świadczenia pielęgnacyjnego przed 1 stycznia 2013 r. Do jego uzyskania wystarczyło bowiem, że opiekun nie podejmował pracy. Ponadto, mimo że specjalny zasiłek jest nową formą pomocy, to ze względu na swój cel niewątpliwie stanowi kontynuację wcześniejszego wsparcia.

W związku z tym WSA dostrzega w przypadku tej grupy opiekunów naruszenia zasady ochrony praw nabytych. Dotychczasowi beneficjenci świadczenia pielęgnacyjnego mieli prawo przypuszczać, że państwo nie pozbawi ich pomocy w zakresie sprawowanej opieki. Do tego mieli świadomość, że do jego uzyskania nie jest konieczna rezygnacja z pracy. Ich wybór był więc świadomy i oparty na przesłance, że w przyszłości nie poniosą z tego tytułu ujemnych konsekwencji.