Zgodnie z art. 5e ust. 1 ustawy z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1059 z późn. zm.) dodatek do opłat za prąd jest wypłacany przez gminę z góry do 10. dnia każdego miesiąca. To oznacza, że pieniądze są przekazywane bezpośrednio osobie, która otrzymała decyzję przyznającą taką pomoc.

– Inne rozwiązanie zostało zastosowane w przypadku dodatku mieszkaniowego, który jest wypłacany na rachunek zarządcy domu lub osoby uprawnionej do pobierania czynszu za lokal, również w terminie do 10. dnia danego miesiąca – wskazuje Damian Napierała, kierownik działu świadczeń Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Dodaje, że do ręki pieniądze są wypłacane, jeżeli dodatek ten został przyznany osobie będącej właścicielem domu jednorodzinnego.

Takie rozwiązanie budzi jednak wątpliwości dotyczące tego, czy gmina powinna w jakiś sposób kontrolować wykorzystywanie dodatku zgodnie z jego przeznaczeniem, czyli na pokrycie kosztów dostarczonej energii elektrycznej. Taki zresztą był cel wprowadzenia wspomnianego wsparcia.

Jak wyjaśnia Ministerstwo Gospodarki, samorządy nie mają takiego obowiązku. Resort podkreśla, że takie zadanie wiązałoby się ze znacznymi kosztami. Ponadto odbiorca może wykorzystać dodatek, np. aby zakupić energooszczędne żarówki i w ten sposób obniżyć rachunki za prąd.

Wprowadzony od tego roku dodatek energetyczny przysługuje osobie spełniającej definicję wrażliwego odbiorcy energii elektrycznej. Jest nim wnioskodawca uprawniony do dodatku mieszkaniowego, który ma podpisaną umowę z dostawcą prądu oraz mieszka w miejscu, do którego jest on dostarczany. Wysokość wsparcia jest uzależniona od liczby członków rodziny i wynosi 11,36 zł dla osoby samotnej, 15,77 zł, gdy rodzina liczy od dwóch do czterech osób, a 18,93 zł, gdy jest ich pięć i więcej. Te kwoty będą obowiązywać do końca kwietnia. Natomiast wysokość świadczenia obowiązująca w okresie maj 2014 – kwiecień 2015 r. będzie ogłoszona w następnym obwieszczeniu ministra gospodarki.