W 2009 r. do ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 ze zm.) wprowadzono art. 22 ust. 2 pozwalający zamawiającym wprowadzać zastrzeżenie, zgodnie z którym o udzielenie zamówienia mogą się ubiegać jedynie firmy zatrudniające w co najmniej 50 proc. niepełnosprawnych. W założeniu ma to wyrównać szanse tych firm, a także wpływać na aktywację i zwiększenie szans na rynku pracy osób niepełnosprawnych.

Jak należy traktować ten wymóg? Zdaniem UZP, odrębnie od opisanych w art. 22. ust. 1 p.z.p. warunków udziału w postępowaniu.

Niepełnosprawnych muszą zatrudiać wszyscy członkowie konsorcjum

„Warunki, o których mowa w tym przepisie, służą bowiem ocenie zdolności podmiotu do realizacji przedmiotu zamówienia przez pryzmat posiadanych uprawnień, wiedzy, doświadczenia, potencjału technicznego, osobowego i finansowego wykonawcy. Warunek zatrudnienia ponad 50 proc. pracowników niepełnosprawnych określa natomiast wyłącznie strukturę zatrudnienia istniejącą u wykonawcy dopuszczonego do udziału w postępowaniu, bez oceny doświadczenia, czy też wiedzy tych osób” – napisano w opinii prawnej UZP, odwołując się m.in. do wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 30 października 2012 r. (sygn. akt KIO 2255/12).

W konsekwencji, jeśli w przetargu startuje kilka firm tworzących konsorcjum, to każda z nich musi zatrudniać ponad 50 proc. osób niepełnosprawnych.

„Zawiązanie konsorcjum nie może bowiem stanowić drogi do obejścia przepisu ustawy w ten sposób, aby dopuścić do udziału w postępowaniu wykonawców, którzy w ogóle nie zatrudniają pracowników niepełnosprawnych, a np. zamierzają jedynie korzystać z potencjału podmiotu trzeciego mającego status zakładu pracy chronionej” – można przeczytać w opinii.

To istotna różnica w stosunku do warunków z art. 22 ust. 1 p.z.p. Te bowiem – przynajmniej co do zasady – wystarczy, że spełni jeden z członków konsorcjum. Jeśli np. zamawiający wymaga doświadczenia w budowie mostów, to musi je posiadać tylko jeden z konsorcjantów, a nie wszyscy.