Wysokość dodatku w skali roku ma wynosić nie więcej niż 30 proc. iloczynu limitu zużycia energii elektrycznej (określonego w ustawie z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne, t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1059 z późn. zm.) oraz średniej jej ceny w gospodarstwach domowych. Miesięczne stawki mają być co roku ogłaszane przez ministra gospodarki. Zgodnie z jego obwieszczeniem opublikowanym 29 listopada 2013 r. w Monitorze Polskim dodatek energetyczny w okresie 1 stycznia – 30 kwietnia 2014 r. będzie wynosić 11,36 zł dla osoby samotnej, 15,77 zł dla gospodarstwa domowego, na które składa się od dwóch do czterech osób oraz 18,93 zł w przypadku rodziny liczącej minimum pięciu członków.

Część samorządów, np. Poznań, już zaczęła przyjmować wnioski. Z kolei w innych trwają jeszcze prace nad formalnym powierzeniem tego zadania odpowiedniej jednostce. W większości przypadków są to ośrodki pomocy społecznej, które już teraz odpowiadają za przyznawanie dodatków mieszkaniowych.

– Pracownicy socjalni będą informować uprawnionych o nowym świadczeniu. Ogłoszenie w tej sprawie zamieściliśmy też w naszej siedzibie i na stronie urzędu miasta – wskazuje Mariola Chwałko, kierownik MOPS w Zgorzelcu.

Ponadto do 15 grudnia gminy mają czas, aby złożyć swoje zapotrzebowanie do wojewodów na pieniądze potrzebne do wypłaty dodatków w pierwszym kwartale przyszłego roku. Pomoc ta jest bowiem finansowana z budżetu państwa, a na koszty jej obsługi samorządy otrzymają dodatkowe środki w wysokości 2 proc. dotacji.

– Obliczyliśmy, że na pierwsze trzy miesiące będzie nam potrzebne 79 tys. zł. Z kolei na pokrycie wydatków związanych z przyznawaniem dodatków otrzymamy tylko 1,5 tys. zł, co jest dla nas kwotą niewystarczającą – wskazuje Bogumiła Szczepanik, dyrektor MOPS w Koszalinie.

Problem ten dotyczy zresztą wszystkich samorządów, które będą musiały dokładać z swoich budżetów do tego zadania.

Przepisy nie określają wzoru druku o przyznanie dodatku, ale wiele samorządów opracowało swoje formularze