Zmiana formy organizacyjno-prawnej szpitala nie poprawi znacząco jego kondycji. Obecnie istnieje wiele placówek przekształconych w ostatnich latach, początkowo w oparciu o plan B, a obecnie ustawę o działalności leczniczej. Ich przykład jednoznacznie wskazuje, że forma organizacyjno-prawna nie decyduje o sukcesie lub porażce szpitala. Jeżeli podmiot działający jako SPZOZ przez lata generował straty i powiększał zadłużenie, to samo przekształcenie w spółkę kapitałową nie uzdrowi trwale jego sytuacji finansowej. Co niezwykle istotne, taka zmiana powoduje nabycie przez szpital zdolności upadłościowej, a więc znacząco zwiększa zagrożenie dla jego dalszego funkcjonowania.

Dlatego też najważniejszym zagadnieniem staje się właściwe i skuteczne zarządzanie szpitalem, tak aby jego działalność się bilansowała i stan ten utrzymywał się w długookresowej perspektywie. Klucz do sukcesu to odpowiednia korelacja kosztów do przychodów. Szpitale muszą zacząć dostosowywać wydatki do kontraktu z NFZ, a nie odwrotnie. Ich problemy nie biorą się tylko ze zbyt niskiej wyceny świadczeń przez NFZ albo braku pieniędzy w systemie. Często mamy po prostu do czynienia z niegospodarnością i nieracjonalnym wydatkowaniem środków.

Szpitale publiczne dysponują jednocześnie bardzo ograniczonymi możliwościami zwiększenia przychodów. Menedżerowie placówek mają zatem wpływ przede wszystkim na koszty. Skuteczną metodą pozwalającą je zoptymalizować oraz przywrócić płynność finansową, niezależnie, czy szpital będzie prowadzony nadal w formie SP ZOZ, czy też jako spółka, jest głęboka restrukturyzacja naprawcza placówki. Działania takie powinny objąć zmiany organizacyjne, operacyjne i finansowe. Muszą im też towarzyszyć jasno określony cel restrukturyzacji, determinacja we wdrażaniu decyzji, również tych niepopularnych, konsekwencja w realizacji przyjętych założeń, jak również, co bardzo ważne, wsparcie podmiotu tworzącego – samorządu.