statystyki

Nowa płaca minimalna już w styczniu. Nadchodzą wyższe koszty dla firm

autor: Tomasz Zalewski16.09.2013, 07:13; Aktualizacja: 16.09.2013, 08:47
  • Wyślij
  • Drukuj
Minimalne wynagrodzenie w Polsce i UE

Minimalne wynagrodzenie w Polsce i UEźródło: DGP

Od 1 stycznia 2014 r. najniższe wynagrodzenie wzrośnie o 80 zł. Jego wysokość wpływa także na inne świadczenia dla zatrudnionych.

reklama



reklama


Wraz z początkiem roku pracodawcy będą musieli podwyższyć wynagrodzenia pracowników zarabiających wyłącznie pensje zasadnicze do 1680 zł brutto. Jest to związane z tym, że zgodnie z decyzją rządu od stycznia 2014 r. płaca minimalna wzrośnie o 80 zł. Tak wynika z rozporządzenia Rady Ministrów z 11 września 2013 r. w tej sprawie (Dz.U. poz. 1074).

Jak informował w czasie ostatniego posiedzenia Sejmu Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej, wynagrodzenie minimalne od 2007 r. wzrosło o 744 zł, czyli o blisko 80 proc. Polska mimo kryzysu nie zamroziła minimum płacowego, choć na taki krok ze względu na trudną sytuację gospodarczą zdecydowało się 14 unijnych państw spośród 21, które mają ustawowo określoną pensję minimalną.

Wzrost ex lege

Podwyżka płacy minimalnej w stosunku do poszczególnych pracowników odbywa się automatycznie i nie wymaga wręczania pracownikom wypowiedzeń. Następuje z mocy prawa.

Przypominamy, płacy minimalnej nie musi odpowiadać płaca zasadnicza. Pracodawca przy ustalaniu, czy konkretny zatrudniony otrzymuje co najmniej minimum ustawowe, powinien bowiem sumować składniki wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy, które zostały zaliczone do wynagrodzeń osobowych przez Główny Urząd Statystyczny (art. 6 ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu, Dz.U. nr 200, poz. 1679 z późn. zm.). Należą do nich m.in. premie i nagrody. Przy ustalaniu wysokości pensji nie należy uwzględniać nagród jubileuszowych, odpraw emerytalnych i rentowych oraz wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, mimo że znajdują się na liście GUS.

Wartość netto płacy nie będzie jednakowa dla wszystkich otrzymujących najniższą pensję. Różnice wynikają ze zróżnicowanych kosztów uzyskania przychodów, jakie należy uwzględnić w przypadku konkretnego pracownika.

Mniejszy wymiar

Część firm, szczególnie sieci handlowe, stosuje jednak inne rozwiązania. Zamiast podnosić wynagrodzenie, tak by zrównało się ono z ustawowym minimum, wolą obniżać pracownikom wymiar czasu pracy. Tak aby dotychczasowa pensja była w odpowiedniej proporcji do płacy minimalnej.

– Takie działanie wymaga jednak aktywności pracodawcy. Musi wręczyć pracownikom wypowiedzenia zmieniające warunki płacy. Należy to zrobić odpowiednio wcześnie, tak by nowe warunki weszły po upływie okresu wypowiedzenia, którego długość zależy od zakładowego stażu pracy pracownika. Oczywiście możliwe jest aneksowanie umowy i wprowadzenie zmian za porozumieniem stron. Uważam jednak, że takie działania są naganne – podkreśla Piotr Wojciechowski, ekspert prawa pracy.

Co ważne, inna kwota minimalnej płacy obowiązuje osoby wchodzące na rynek pracy. Przez 12 miesięcy swojej pierwszej pracy mogą otrzymywać wynagrodzenie odpowiadające 80 proc. najniższego wynagrodzenia, czyli 1344 zł brutto.

Droższa praca w nocy

Od nowego roku wzrosną również kwoty dodatku za pracę w nocy, czyli w godzinach przypadających między 21.00 a 7.00. Przysługuje za nią świadczenie w wysokości 20 proc. stawki godzinowej wynikającej z minimalnej płacy. Dla przykładu obliczyliśmy, ile wyniesie on w styczniu 2014 r. Przy obliczaniu stawki godzinowej wynikającej z minimalnej pensji należy ustawowe minimum (1680 zł) podzielić przez liczbę godzin do przepracowania w styczniu 2014 r. (168 godz. dla osoby zatrudnionej w podstawowym systemie czasu pracy, która ma wolne soboty z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy). Otrzymany wynik (czyli 10 zł) należy pomnożyć przez 20 proc. W ten sposób obliczona zostanie stawka dodatku za godzinę pracy w porze nocnej – w styczniu 2014 r. wyniesie ona 2 zł. W lutym przyszłego roku, z powodu mniejszej liczby dni pracy (160 godzin), stawka ta wyniesie 2,1 zł.

Dodatek do wynagrodzenia za pracę w porze nocnej jest jednym ze składników, które wlicza się do minimalnej płacy. Takie rozwiązanie jest niekorzystne dla pracowników otrzymujących najniższą pensję, gdyż zatrudniony w nocy uzyskuje faktyczną rekompensatę za uciążliwości z tym związane jedynie w sytuacji, gdy jego wynagrodzenie przekracza kwotę tego minimalnego.

W tym roku senatorowie wystąpili z inicjatywą zmiany tych niekorzystnych rozwiązań, ale nie zyskała ona poparcia.

Więcej zabiorą z pensji

Wysokość płacy minimalnej ma też wpływ na dokonywane z pensji potrącenia. Nie są one dokonywane w nieograniczonym zakresie. Zgodnie z art. 871 kodeksu pracy przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne wolna od potrąceń jest kwota wynagrodzenia w wysokości najniższej płacy, przysługującej pracownikom zatrudnionym w pełnym wymiarze, po odliczeniu składek i podatku.

Przy potrącaniu zaliczek pieniężnych udzielonych zatrudnionemu kwota wolna od potrąceń odpowiada już 75 proc. minimalnego wynagrodzenia netto. Z kolei w przypadku dokonywania potrąceń kar pieniężnych przewidzianych w art. 108 k.p. wolna od ściągania kwota musi wynosić 90 proc. najniższej płacy.

Jeżeli pracownik jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwoty wolne od potrąceń ulegają zmniejszeniu proporcjonalnie do części etatu.

Odszkodowania i odprawy

Podniesienie kwoty minimalnego wynagrodzenia przekłada się też na wysokość odprawy w przypadku grupowych redukcji zatrudnienia. Przepisy ustanawiają górny limit wysokości świadczenia, jakie otrzymuje pracownik zwalniany z przyczyn leżących po stronie pracodawcy i gdy w zakładzie nie obowiązują inne korzystniejsze dla zatrudnionych warunki rozstania (zawarte np. w układach zbiorowych). Górna granica odprawy dla zwalnianego grupowo wynosi 15-krotność minimalnej płacy. Od nowego roku będzie więc wynosiła 25,2 tys. zł.

Z kolei pracodawcy dopuszczający się nierównego traktowania, dyskryminacji czy mobbingu muszą się liczyć z wyższym odszkodowaniem z tego tytułu, jeżeli poszkodowany pracownik będzie o nie walczył w sądzie. Najniższe odszkodowanie za takie nieprawidłowości odpowiada minimalnemu wynagrodzeniu za pracę.

Z kolei firmy, które np. z powodu kryzysu będą zmuszone czasowo wstrzymać pracę załogi, zapłacą więcej za przestój. Zgodnie z przepisami wynagrodzenie za ten czas wynosi 60 proc., ale kwota ta nie może być niższa od płacy minimalnej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 16

  • 1: migana z IP: 212.96.244.* (2014-04-22 08:14)

    Kolejne podwyżki, które mają łatać nieudolność urzędników. Tutaj nie robi się kompletnie nic, aby biznes mógł się rozwijać. Zajmują się bzdurami, a nie tym co ma kluczowe znaczenie. A skoro tak, to w jaki sposób można oczekiwać zmian? Tych zmian nie będzie. Działam w UK na schemacie Pawła Kurnika od 3 lat. Prawie 15 tysięcy każdego roku legalnie oszczędzam. Po co miałbym przenosić, biznes do Polski?

  • 2: ela z IP: 95.40.36.* (2013-09-17 21:04)

    wiekszośc znajomych z mojego otoczenia zarabia najnizsza krajowa i nie ma znaczenia czy to duza siec hurtowni w kraju (bedaca na gieldzie),czy to mala firma, zarabiamy tyle ile co roku proponuje panstwo nasze kochane.Nie ma znaczenia rowniez to czy firma ma sie dobrze czy zle.Od lat ta sama najnizsza krajowa.W naszym wypadku nie mozna liczyc na nic wiecej, bo wtym kraju maja tania sile robocza.

  • 3: krzyhoo1 z IP: 83.29.84.* (2013-09-17 07:19)

    na 13 postów wszystkie przeciwne płacy minimalnej jako takiej, a jej podwyższaniu w szczególności !!! no to idźcie do urn i głosujcie za swoimi faworytami

  • 4: Wyjeżdżajcie nie wracajcie WnW z IP: 93.166.23.* (2013-09-16 18:49)

    Naprawdę jest się czym szczycić 1680zł BRUTTO a ile wzrosną w przyszłym roku koszty utrzymania przeciętnego kowalskiego, nie mówiąc o młodym kowalskim który chciałby się usamodzielnić, jak na umowie śmieciowej?, chyba nie prościej pohandlować dragami szybki zarobek i pewny dochód albo dziewczynki wystawić. Rzygać się chce tym rządem nieudaczników

  • 5: DymanyprzeZUS z IP: 83.30.184.* (2013-09-16 14:12)

    Co tam 80 złotych podwyżki ! Chętnie dałbym 500 zł każdemu z pracowników ! Dość robienia z pracodawców wyzyskiwaczy i złodziei ! Uważam , że każdy pracownik powinien co do grosza mieć wypłacone DO RĘKI wszystko co zarobił w firmie ! Co do grosza, i do włanej ręki, potem powinien SAMODZIELNIE odprowadzić ZUS i PODATEK i wtedy wszystkim by "wary opadły"i zapytaliby - ZA co aż tyle ???!!! Wtedy może otworzyłyby się oczka biednej klasy robotniczej kto tu i jak okrada !!!

  • 6: aaa z IP: 178.43.237.* (2013-09-16 12:40)

    zakładając, że przy płacy minimalnej 1600 zł pracodawca musi na ciebie wydać blisko 1850 zł ponieważ te 250 wydaje na zus dodatkowo ( jest to część płacona przez pracodawcę o czym większość nie wie), z tych 1600zł rząd zabiera pod przymusem składke zus + pit 18%, więc taki pracownik na czysto dostaje jakieś 1100zł, takie pieniądze to nie pieniądze a pracownik po pracy będący już konsumentem, robiąc zakupy zostaje okradziony przez państwo nasze kochane w sposób następujący, 23% vat plus jak ktoś pali(11zł akcyza plus vat za paczke fajek kosztującą 13.2) plus akcyza na alkohol, którą nasz umiłowany rząd podnosi o dodatkowe 15%, z reszta na fajki o dodatkowe 5%, + akcyza za paliwo (50% ceny z vatem więcej) wychodzi na to iż przeciętny zjadacz chleba oddaje rządowi jakieś 50 -55% cieżko zarobionych przez siebie pieniędzy, które idą na to aby wszyscy mieli darmową edukacje - która jest droższa od prywatnej, i wiele innych darmowych rzeczy jak służba zdrowia za które trzeba płacić czy socjał dla zwykłych nierobów i alkoholików...ale wracając do tematu najpierw pkt 1. 2 mln bezrobotnych - to chyba wszyscy których mamy, ale bardzo duża część z nich tak na prawdę ma prace w szarej strefie i okradają państwo porpzez zarejestrowanie się na bezrobotnego aby mieć ubezpieczenie, pozostali przyzwyczaili się do dostawania benefitów od państwa tzw socjału, i oni nigdy do pracy nie pójdą dopóty dopóki one nie zostaną zlikwidowany socjał, na rynku pracy trzeba być elastycznym, ja znam wiele osób które nie chcą pójść do pracy za 1500 bo to za mało więc są bezrobotnymi, nie lepiej dostawać te 5zł na godz, x 10h x 25 dni = 1250 ale na umowe tzw śmieciową i w tej samej chwili przeglądać oferty pracy i szukać innej lepszej, jak zlikwidować bezrobocie do 2-3 % ? odciążyć pracodawców!! koszty pracy w polsce są niebagatelnie wysokie, jak ich odciążyć? likwidując podatek PIT I CIT, albo chociażby zmniejszając go do poziomu w okolicach 10% ale to max, wtedy część ludzi wróciłoby z szarej strefy i legalnie płaciło swoje zobowiazania wobec państwa, krzywa laffera dobrze to przedstawia polecam. taka pomoc pracodawcom pozwoliła by im przesunąć pieniądze które kradnie od nich panstwo na cel inwestycyjny, oni kupiliby nowe maszyny, nowe środki produkcji, poszerzyli by wachlarz ofert, co spowodowałoby zwiększenie popytu na te produkty, od śrubek po wyspecjalizowane narzędzia, ale te narzędzia ktoś musi zrobić więc ich producenci zatrudnili by kolejne ręce do pracy aby zaspokoić popyt,w taki właśnie sposób napędza się gospodarkę. bardzo prawdopodobne też że przy obniżeniu podatku pit i cit powtórzyła by się sytuacja z Węgier( napływ ok 5-6tys przedsiębiorstw -małych zatrudniających do 50 osób, srednich do 250 osób), napłynął by do polski duży kapitał zagraniczny, po prostu firmy przenosiłyby się do Polski i zatrudniali kolejnych pracowników, a że Polska jest krajem lepszym strategicznie od Węgier ten napływ byłby większy. nie moge powiedzieć że ludzie zyliby w dobrobycie, bo odwieczną różnicą pomiędzy pracodawcą a pracownikiem jest to że jeden chce zapłacić mniej a drugi dostać więcej, zawsze tak było i będzie, ale dobrze prosperującej firmy nie stać na to aby oddawać doświadczonych lub wyspecjalizowanych pracowników szczególnie w sytuacji małej podaży takich pracowników. trzeba tez definitywnej deregulacji rynku, to stworzyłoby więcej miejsc pracy. jak wyżyć za 1600 ? PO mówi żeby jeść mirabelki i szczaw, ale powyższe zmiany zmieniłyby i wartość pieniądza i płace, swoją drogą ustanowienie płacy minimalnej jest bardzo proste można ja ustanowić nawet na 20tys zł miesięcznie, tylko trzeba by wydrukować biliony złotych aby inflacja była 1000% tyle że chleb by kosztował 200zł, już tak było w latach 90 każdy zarabiał dużo ale wszystko było drogie, płaca maksymalna to ograniczenie konstytucyjnej wolnosci osobistej, a co do guru122 to jest wprost proporcjonalnie odwrotnie to właśnie biedak jest najlepszym konsumentem dlatego że wydaje wszystko co ma, i nie dusi pieniędzy w kieszeni, niestety tak już jest w dzisiejszym swiecie że 80% pieniedzy spoczywa u 20% ludzi na świecie. a jak komus wydaje się że pracodawca prywatny to taki sknera bo daje 2000 zł pracownikowi to proponuje samemu zostać pracodawcą i zobaczyć jak to jest, proponuje też Ludzkie działanie do poczytania pana Missesa a dla tych leniwych prof robert gwiazdowski na youtubie

  • 7: TROCKI z IP: 89.231.194.* (2013-09-16 12:23)

    SZKODA, ŻE WZROST PŁACY MINIMALNEJ ORAZ ŚREDNIEJ KRAJOWEJ MA PBEZPOSREDNIE PRZEŁOŻENIE NA WZROST WYSOKOŚCI SKŁADEK ZUS PŁACONYCH PRZEZ PRZEDSIEBIORCÓW. TO WINNO ULEC NATYCHMIASTOWEJ ZMIANIE.
    OSOBY SAMOZATRUDNIONE ORAZ TE, PROWADZACE MIKROFIRMY SĄ JEDYNYMI BENEFICJENTAMI NEGATYWNYCH SKUTKÓW TAKICH ROZWIĄZAŃ.
    SAMA PŁACA MINIMALNA WINNA ROSNĄĆ. NATOMIAST SKŁADKI ZUS DLA PRZEDSIĘBIORCÓW WINNY BYĆ WYLICZANE OD ZUPEŁNIE INNEJ PODSTAWY, NIŻ OBECNIE. ZRGUŁY, OSOBY SAMOZATRUDNIONE ORAZ PROWADZĄCE MIKROFIRMY PONOSZĄ NAJWIĘKSZY CIĘŻAR ZWIĄZANY Z UTRZYMANIEM OBECNEGO SYSTEMU EMERYTALNEGO.

  • 8: z z IP: 178.43.17.* (2013-09-16 12:15)

    guru122 ; jako kapitalista odpowiem Ci : dobrze o tym wiem tylko co mnie to obchodzi ? To rola państwa aby wyrównywać nierówności społeczne a nie moja.

  • 9: z z IP: 178.43.17.* (2013-09-16 12:09)

    Ta płaca minimalna to powoli staje się jedynie sloganem politycznym. Chodzi o to aby państwo miało jakiś zarys tego jak chce podnosić standard życia obywatela a nie drzeć japę o 40 zł na kolejnym zlocie ZZ.

  • 10: Co za hojność władz polskich? z IP: 89.79.80.* (2013-09-16 12:02)

    Nadchodzi dobrobyt, i co teraz ludzie zrobią z tą kupą pieniędzy?
    A mafia rządząca, dalej robi sobie, jak zwykle żarty ze społeczeństwa.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama