Jedna z propozycji dotyczy likwidacji kryterium dochodowego w obecnej postaci. Zastąpi je minimalny dochód socjalny, który będzie waloryzowany co roku, na podstawie aktualnego wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, które składają się na minimum egzystencji. Na początku dochód socjalny ma wynosić tyle, ile kryteria dochodowe, czyli 542 zł dla osoby samotnej oraz 456 zł na osobę w rodzinie, a pierwsza weryfikacja odbędzie się w 2015 r. Resort pracy szacuje, że przy obecnym wzrośnie minimum egzystencji próg uprawniający do pomocy wynosiłby wówczas odpowiednio 564 zł i 475 zł.

– Jest to na pewno rozwiązanie lepsze dla korzystających z świadczeń, ponieważ teraz kryteria dochodowe są weryfikowane co trzy lata, a w poprzednich latach w ogóle nie były zmieniane. Nie spowoduje to jednak gwałtownego wzrostu osób otrzymujących zasiłki – mówi dr Bożena Kołaczek z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Osoby, które spełniałyby minimalny dochód socjalny uzyskiwałyby nowe świadczenie, czyli zasiłek socjalny, który zastąpiłby dotychczasowe zasiłki stałe i okresowe. Stanowiłby on różnicę między minimalnym dochodem socjalnym a tym osiąganym przez osobę starającą się pomoc. Do tego świadczenia przysługiwałyby dwa dodatki: motywacyjny oraz dopłata do usług interwencyjnych, która ma być przeznaczona dla osób starszych i niepełnosprawnych.

– Taka zmiana uprościłaby system świadczeń. Pozostaje tylko pytanie, czy koszt tych nowych form pomocy ponosiłby budżet, tak jak jest to w przypadku zasiłku stałego – wskazuje Zdzisław Markiewicz, dyrektor Miejskiego Centrum Pomocy Rodzinie w Opolu.

Jak tłumaczy resort pracy, nowy zasiłek byłby w 100 proc. finansowany przez państwo, jeżeli będzie przyznany osobom, które ze względu na wiek lub niepełnosprawność nie mogą podjąć pracy. Natomiast dla pozostałych uprawnionych w pierwszym roku obowiązywania ustawy byłoby to 60 proc. Dopiero w czwartym i kolejnych latach gminy nie musiałyby już dopłacać do jego wypłaty.

Centra zamiast ośrodków

Ze zmianami związanymi ze świadczeniami wiązać się też będzie nowa struktura organizacji pomocy społecznej w samorządach. Zamiast ośrodków pomocy społecznej oraz powiatowych centrów pomocy rodzinie funkcjonowałyby gminne i powiatowe centra pomocy i usług socjalnych. W każdym z nich znajdowałyby się działy: pracy i usług socjalnych. Odrębną część zajmującą się obsługą księgowo-finansową stanowiłaby natomiast kasa wsparcia dochodowego. Co więcej mogłaby ona być stworzona poza centrum, np. w urzędzie gminy.

– W ten sposób nastąpiłoby oddzielenie zadań, które są typowo biurokratyczne i związane z przyznawaniem świadczeń, od tych, które wiążą się bezpośrednio z pracą socjalną – uważa Bożena Kołaczek.

Ponadto gminy miałyby możliwość zlecania wykonywania usług o charakterze profilaktycznym, aktywizującym oraz interwencyjnym niepublicznym podmiotom, np. organizacjom pozarządowym. Będą one musiały mieć status Agencji Usług Socjalnych. Jego uzyskanie zostanie uzależnione od spełnienia określonych warunków, m.in. zatrudniania minimum dwóch pracowników socjalnych (w tym zawodzie zostaną wprowadzone nowe specjalizacje).

Założenia nowelizacji ustawy przewidują też wprowadzenie nowych form kontraktu socjalnego. Do tej pory miał on charakter indywidualny, po zmianach możliwe będzie zawieranie go z całą rodziną lub grupą osób.

Etap legislacyjny

Konsultacje społeczne założeń