Obecnie za nianię, która jest legalnie zatrudniona i ma podpisaną z rodzicami umowę uaktywniającą, opłacane są przez państwo składki od podstawy stanowiącej wysokość minimalnej pensji. Wśród nich są należności emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne, ale nie ma tych odprowadzanych do Funduszu Pracy.

Wprawdzie do umowy uaktywniającej mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia, ale zgodnie z art. 104 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. poz. 674 z późn. zm.) z opłacania składek do FP wyłączone są kontrakty określone właśnie w ustawie żłobkowej. To oznacza, że nawet jeśli niania spełnia warunek dotyczący odpowiedniego okresu zatrudnienia, czyli minimum 365 dni w ciągu ostatnich 18 miesięcy, to nie ma potem prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Potwierdził to wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku (III SA/Gd 107/13), do którego odwołała się jedna z opiekunek.

Taka sytuacja ma się jednak zmienić od przyszłego roku. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na zapytanie Anny Bańkowskiej, poseł SLD, zapowiada, że przepisy w tym zakresie zostaną zmienione. Taką modyfikację zawiera projekt nowelizacji wspomnianej ustawy. Przewiduje on dodanie do okresu uprawniającego do zasiłku dla bezrobotnych tego, w którym opiekunka zajmowała się dziećmi na podstawie umowy uaktywniającej. Dalej jednak nie będą za nią opłacane składki na FP.

Etap legislacyjny

Projekt trafił do konsultacji społecznych