Tak wynika z odpowiedzi udzielonej przez Joaquina Almunię, komisarza UE ds. konkurencji na interpelację złożoną przez europosła Konrada Szymańskiego. Dotyczyła ona znajdującego się w wspomnianym projekcie nowego warunku, regulującego zasady udzielania pomocy publicznej przedsiębiorcom. Zgodnie z nim kraje członkowskie mogłyby bez wcześniejszej notyfikacji, czyli zgłoszenia do KE, przeznaczać nie więcej niż 0,01 proc. PKB z poprzedniego roku na jeden program o budżecie rocznym równym lub przekraczającym 100 mln euro.

Ponieważ taki obowiązek dotyczyłby m.in. dofinansowań do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników, które są traktowane jako pomoc publiczna, a ich koszt przekracza wskazany przez Brukselę limit, rząd postanowił zgłosić swoje zastrzeżenia. Interwencje w tej sprawie podjęli też m.in. europosłowie oraz organizacje działające na rzecz niepełnosprawnych.

UE nie będzie zabraniać pomocy na zatrudnienie

Jak tłumaczy KE, obowiązek notyfikacji nie oznacza, że wsparcie państwa dla niepełnosprawnych pracowników będzie zabronione. Podkreśla, że decyzja w tej sprawie w pełni będzie uwzględniać korzystne skutki, jakie może on przynieść promowaniu zatrudnienia takich osób.

Ponadto Joaquin Almunia wskazuje, że projekt nie jest wersją ostateczną. Obecnie Komisja analizuje liczne uwagi, które otrzymała od państw członkowskich oraz innych podmiotów. Na ich podstawie zaprezentowana zostanie kolejna wersja projektu.

– To dobrze, że Komisja zamierza wycofać się z wcześniejszych propozycji i dostrzega, że mogą one mieć niekorzystny wpływ na rynek pracy niepełnosprawnych w Polsce – stwierdza Jan Zając, prezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON).