Jak sprawdziliśmy, okazały się one na tyle trudne do spełnienia, że w poszczególnych samorządach straciło je od 30 do ponad 50 proc. uprawnionych. Sam rząd szacował, że po nowelizacji przepisów świadczenie będzie trafiać do ok. 95 tys. osób. Tymczasem jeszcze w ubiegłym roku otrzymywało je 223,5 tys.

Nowe kryteria

Trwający od stycznia do czerwca okres przejściowy, który wynikał z art. 11 ustawy z 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548), obejmował te osoby, które nabyły prawo do świadczenia pielęgnacyjnego do 31 grudnia ubiegłego roku. Został wprowadzony, bo rząd zdecydował, że nowe zasady uzyskania pomocy mają dotyczyć nie tylko osób po raz pierwszy starających się o nią, ale też tych, którą otrzymywały ją od kilku lat. Jednym z najważniejszych warunków, które wprowadziły wspomniane przepisy, jest powstanie niepełnosprawności u osoby wymagającej opieki, zanim skończy ona 18 lub 25 lat (gdy nastąpiło to w trakcie nauki).

Opiekunowie bez rządowej pomocy

Wymóg ten mogą więc spełnić głównie rodzice mający niesamodzielne dzieci. Od 2010 r. stale rosła bowiem liczba uprawnionych (z 67,9 tys. do 223,5 tys. osób), przede wszystkim osób zajmujących się dorosłymi niepełnosprawnymi członkami rodziny, np. dzieci opiekujących się matką lub ojcem oraz wnuczków deklarujących wspieranie babci lub dziadka. Od 1 lipca to przede wszystkim oni stracili prawo do dalszego otrzymywania świadczenia pielęgnacyjnego.

Negatywna weryfikacja

To, że problem ten dotyczy znacznej liczby opiekunów, potwierdzają dane uzyskane od gmin.

– W okresie przejściowym takie wsparcie otrzymywało 660 osób. Spośród nich 410 uzyskało do niego prawo na nowych zasadach, a 250 straciło – mówi Kamila Popiela, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu.

Z kolei w Łodzi na mocy przepisów przejściowych świadczenie pielęgnacyjne było wypłacane 1489 opiekunom. Po wygaśnięciu decyzji prawo do tej formy pomocy zachowały 942 z nich. Podobnie jest też we Wrocławiu, gdzie 520 zł miesięcznie nie trafia już od lipca do 513 z 1100 objętych wcześniej wsparciem opiekunów.

Są też i takie samorządy, gdzie świadczenie pielęgnacyjne przestało przysługiwać nawet więcej niż połowie opiekunów wcześniej do niego uprawnionych. Taka sytuacja ma miejsce na przykład w Krakowie, gdzie spośród 1574 osób zajmujących się niepełnosprawnymi krewnymi w trakcie okresu przejściowego ponownie nabyło do niego prawo 714 z nich oraz w Lublinie. W tym drugim mieście pomoc przysługuje 539 z 1321 opiekunów, którzy byli objęci przepisami przejściowymi.

Liczba uprawnionych znacząco spadła też w mniejszych samorządach, m.in. w Stoszowicach, Sępólnie Krajeńskim i Gostyniu.

– Nowe warunki wsparcia spełniło tylko 17 z 80 opiekunów – wylicza Tadeusz Chrobak, dyrektor OPS w Prudniku.

Długotrwała procedura

Osoby, które od 1 lipca przestały spełniać warunki potrzebne do uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego, mogą ubiegać się o przyznanie im nowej formy pomocy, czyli specjalnego zasiłku opiekuńczego. Jednak jego otrzymanie również nie jest łatwe. Jest to związane z tym, że w przeciwieństwie do świadczenia pielęgnacyjnego, w tym przypadku opiekunów obowiązuje kryterium dochodowe, które wynosi 623 zł, a pod uwagę brane są dochody rodziny osoby sprawującej opiekę i tej, która jej wymaga.

Ponadto przepisy dotyczące specjalnego zasiłku wskazują, że rezygnacja z pracy powinna być bezpośrednio związana z koniecznością zajmowania się niepełnosprawnym krewnym. Jeżeli więc okaże się, że opiekun nigdy nie był zatrudniony, nie jest aktywny zawodowo od kilku lat lub stosunek pracy został z nim rozwiązany z innych powodów, otrzyma z gminy decyzję negatywną.

Zasiłków też mniej

Trudność jednoczesnego spełnienia tych dwóch warunków pokazują dane samorządów o liczbie przyznanych specjalnych zasiłków opiekuńczych.

– Z osób, które utraciły świadczenie pielęgnacyjne, wniosek o nowy zasiłek złożyło 216, ale uzyskało go tylko 21 – potwierdza Małgorzata Sandej, dyrektor Szczecińskiego Centrum Świadczeń.

W Łodzi na 132 wnioski pochodzące od opiekunów objętych okresem przejściowym tylko 5 zostało rozpatrzonych pozytywnie (dla 14 toczy się jeszcze postępowanie wyjaśniające). Z kolei w Poznaniu z 150 osób, które ubiegały się o nową formę wsparcia, otrzymało ją 21 opiekunów, a w stosunku do 73 wydano decyzje negatywne.

– Część opiekunów rezygnuje w ogóle ze składania wniosku, wiedząc, że i tak go nie otrzyma – podkreśla Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPS w Płocku.

Gminy zwracają też uwagę, że ze względu na konieczność szczegółowego sprawdzenia, czy opiekun spełnia warunki uzyskania specjalnego zasiłku, w tym przeprowadzenia z nim wywiadu, część postępowań jeszcze nie zakończyła się wydaniem decyzji. Na przykład w Lublinie i Krakowie dotyczy to odpowiednio 95 oraz 112 spraw. Dlatego liczba uprawnionych może jeszcze wzrosnąć.

Większość opiekunów, którzy otrzymali decyzje negatywne, decyduje się na złożenie odwołania do samorządowego kolegium odwoławczego, licząc na zmianę niekorzystnego dla nich rozstrzygnięcia.