Pracownik jest zobowiązany do pokrycia, w pełnej wysokości, szkody wyrządzonej pracodawcy czynem umyślnym. Tak wynika z art. 122 kodeksu pracy. Możliwość żądania, aby zatrudniony pokrył stratę, jest jednak ograniczona w czasie.

Co ważne, odpowiedzialność pracownika obejmuje zarówno straty poniesione przez firmę, jak i korzyści, które mogłaby ona osiągnąć, gdyby zdarzenie wyrządzające szkodę nie nastąpiło. Odpowiedzialność zatrudnionego jest kształtowana według zasad prawa cywilnego. W takiej sytuacji stosować należy artykuł 4421 k.c., który w 2007 roku otrzymał nowe brzmienie i wydłużył okresy przedawnienia.

Zgodnie z nim roszczenie o naprawienie szkody przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia dowiedział się pracodawca, jednakże nie później niż z upływem 10 lat od dnia zaistnienia zdarzenia, na skutek którego strata powstała. Oznacza to, że jeżeli firma dowiedziała się najpierw o szkodzie, a następnie o osobie odpowiedzialnej za nią, to trzyletni okres przedawnienia biegnie od daty, w której pracodawca dowiedział się o osobie odpowiedzialnej za straty.

Jeżeli jednak szkoda wyrządzona umyślnie przez pracownika wynikła ze zbrodni lub występku, to okres przedawnienia wynosi 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa, i to bez względu na to, kiedy pracodawca dowiedział się o stracie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Do ustalenia popełnienia zbrodni lub występku nie jest konieczny uprzedni wyrok sądu karnego potwierdzający, że podwładny popełnił przestępstwo. Sąd cywilny (pracy) sam ustali, czy spełnione są przesłanki dla uznania, że zatrudniony popełnił przestępstwo. Pracodawca nie musi więc czekać na jakiekolwiek wcześniejsze rozstrzygnięcie.

Odpowiedzialność podwładnego, który wyrządził firmie szkodę czynem umyślnym, jest zatem szeroka, a okres przedawnienia roszczeń pracodawcy, czyli możliwość dochodzenia odszkodowania, jest dużo dłuższy niż w przypadku straty wyrządzonej czynem nieumyślnym.