– Nie można dalej tolerować sytuacji, aby właściciele małych firm utrzymywali rolników z płaconych przez siebie podatków – oburza się Jeremi Mordasewicz, ekspert ubezpieczeniowy Konfederacji Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS.

Z kolei prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz, ekspert w dziedzinie rolnictwa i obszarów wiejskich z SGH, zwraca uwagę, że przeciąganie prac nad ustawą określającą wysokość składek rolników to efekt tego, że w Polsce brakuje woli politycznej, aby rolnicy byli traktowani tak samo jak przedsiębiorcy.

– Osoby prowadzące własne gospodarstwa w bardzo prosty sposób mogą ustalić swój dochód. Na jeden gwóźdź powinny trafiać rachunki związane z wydatkami, a na drugi – kwity za sprzedane produkty. Takie rozwiązanie funkcjonuje w wielu krajach i się sprawdza – tłumaczy prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz.

Do 2012 r. rolnicy nie płacili za leczenie. Jednak Trybunał Konstytucyjny na wniosek rzecznika praw obywatelskich uznał, że takie rozwiązanie jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Wyrok w tej sprawie zapadł 26 października 2010 r. (sygn. akt K 58/07, Dz.U. nr 205, poz. 1363). Sędziowie stwierdzili, że budżet państwa nie może dalej finansować składek zdrowotnych za wszystkich rolników bez względu na ich dochody. Dali rządowi czas do 4 lutego 2012 r. na przygotowanie nowych rozwiązań. Ten opracował rozwiązanie tymczasowe, które jednak jest przedłużane z roku na rok.

Od 2012 r. rolnicy mający gospodarstwa poniżej 6 ha są zwolnieni z płacenia z własnej kieszeni składek zdrowotnych. Ich leczenie jest finansowane z budżetu państwa. Z kolei właściciele gospodarstw powyżej 6 ha zostali zobowiązani do zapłacenia 1 zł za każdy hektar.

W 2012 r. dwie organizacje rolnicze, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” oraz Krajowa Rada Izb Rolniczych, złożyły wnioski do TK o zbadanie ustawy zobowiązującej rolników do płacenia złotówki za każdy hektar powyżej wielkości granicznej. W ich opinii rolnicy są poszkodowani, bowiem liczba posiadanych hektarów nie ma żadnego związku z osiąganym dochodem.

Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że pod koniec ubiegłego roku 553 tys. rolników samodzielnie opłacało składki zdrowotne. Wpływy z 12 miesięcy z tego tytułu wynosiły 109,1 mln zł. Kwota ta pochodziła jednak wyłącznie od właścicieli gospodarstw o powierzchni 6 i więcej hektarów. Przypis składek na ubezpieczenie zdrowotne rolników prowadzących działy specjalne (na przykład hodowlę strusi czy zwierząt futerkowych) wynosi zaledwie 2,33 mln zł miesięcznie. W sumie rolnicy ze swojej kieszeni wyłożyli na ubezpieczenie zdrowotne 134,4 mln zł.

Ministerstwo Zdrowia szacuje, że kwota składek zdrowotnych opłacanych za rolników tylko w I kw. 2014 r. wyniesie 22,1 mln zł. Z kolei roczny koszt wydatków dla budżetu państwa z tego tytułu wyniesie 1 mld 728 mln zł.