Taka umowa nie może przewidywać możliwości wcześniejszego wypowiedzenia (wyrok SN z 21 stycznia 2013 r., sygn. akt II PK 155/12). W stanie faktycznym powołanego wyroku powód nawiązał zatrudnienie z poprzedniczką pozwanej spółki na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu. Strony sprecyzowały w umowie, że będzie ją pełnił do dnia odbycia walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Przewidziały również możliwość odwołania ze stanowiska w każdym czasie z ważnych powodów, co miało być równoznaczne z rozwiązaniem umowy po upływie trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. W wyniku przejęcia spółki zainteresowany został poinformowany, że jego umowa wygasła w dniu przejęcia. W konsekwencji wniósł do sądu powództwo o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia.

Sąd Najwyższy, podzielając kwalifikację sądów niższych instancji stwierdził, że stron nie łączyła umowa na czas wykonania określonej pracy, ale ta na czas określony. Świadczyć o tym miało przede wszystkim określenie terminu końcowego jej trwania oraz możliwość jej wypowiedzenia. W związku z tym kontrakt ten nie mógł wygasnąć z dniem przejęcia, ale powinien być wypowiedziany zgodnie z przepisami kodeksu pracy. W świetle art. 63 k.p. umowa o pracę wygasa w przypadkach określonych w kodeksie pracy oraz w przepisach szczególnych. SN potwierdził, że wskazane przez pozwaną spółkę przepisy k.s.h. dotyczące połączenia spółek takich przepisów szczególnych nie stanowią.

Zatem pełnienie funkcji członka zarządu spółki oraz stosunek pracy są niezależne od siebie, jednak z woli stron mogą być wzajemnie powiązane. To ich zamiar decydować będzie o rodzaju umowy o pracę, a przez to również o trybie jej rozwiązania.

Wygaśnięcie mandatu członka zarządu spółki nie zawsze więc będzie powodować automatyczne rozwiązanie umowy o pracę. Tę ostatnią należy rozwiązać stosownie do jej charakteru i zgodnie z kodeksem pracy.