Na podpis prezydenta czeka nowelizacja kodeksu pracy, która m.in. dodaje art. 1401 k.p., zgodnie z którym rozkład czasu pracy będzie mógł przewidywać różne godziny jej rozpoczynania w poszczególnych dniach, a ponowne wykonywanie pracy w tej samej dobie nie będzie stanowić nadgodzin (par. 1 i 4 art. 1401 k.p.). W związku z tym konieczna jest ponowna analiza zagadnienia pracy zmianowej.

Zgodnie z art. 128 par. 2 pkt 1 k.p. należy przez nią rozumieć wykonywanie obowiązków według ustalonego rozkładu przewidującego zmianę pory świadczenia pracy przez poszczególnych zatrudnionych po upływie określonej liczby godzin, dni lub tygodni. Przy takiej jednak definicji pracy zmianowej nie będzie się ona różnić od zmiennych godzin rozpoczynania obowiązków, o których mowa w projektowanym art. 1401 k.p.

Celowe wydaje się zatem odwołanie się do dyrektywy nr 93/104 (EC) dotyczącej pewnych aspektów organizacji pracy. Zgodnie z jej art. 2 pkt 5 praca na zmiany oznacza każdą formę organizacji obowiązków, według której zatrudnieni zastępują się na tych samych stanowiskach według określonego schematu, która może mieć charakter nieprzerwany lub przerwany i pociąga za sobą konieczność wykonywania zadań o różnych porach w ciągu określonych dni lub tygodni.

Dyrektywa zwraca uwagę nie tylko na różne godziny wykonywania pracy, lecz także na zmiany pracowników na tych samych stanowiskach. Ogranicza to w sposób istotny liczbę zmian w ciągu doby oraz wskazuje, że nie jest pracą zmianową ta wykonywana przez daną osobę w różnych porach, o ile nie zastępuje ona innego podwładnego.

Podobnie wspomniane pojęcie interpretuje Komisja Prawna Głównego Inspektora Pracy. Nie jest zatem pracą zmianową na przykład ta, w której zatrudniony pracuje cztery dni od godziny 7, a jeden dzień od godziny 10, jeżeli nie zmienia innego pracownika na tym stanowisku. Można to uznać jedynie jako indywidualny rozkład czasu pracy tego pracownika (KPGIP 2009/08/13–1).