W biurze pełnomocnika odbyło się spotkanie poświęcone pracom nad nowymi regulacjami pomocy publicznej dla firm. Uczestniczyli w nim przedstawiciele pracodawców oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który w tej sprawie zaprezentował w Brukseli oficjalne stanowisko Polski.

– Są duże szanse na to, aby w rozporządzeniu nie znalazły się przepisy wprowadzające limity udzielania pomocy publicznej, bo nie tylko Polska, ale też inne państwa chcą jego wykreślenia z projektu – powiedział Jarosław Duda.

Chodzi o art. 1 ust. 2 lit. a rozporządzenia ograniczający wysokość pieniędzy, które kraje członkowskie UE będą mogły przeznaczać na jeden program pomocowy. Proponowana kwota to 0,01 proc. PKB z poprzedniego roku kalendarzowego, jeśli planowany lub faktyczny roczny budżet programu przekracza 100 mln euro. Oznaczałoby to, że na dofinansowania do pensji niepełnosprawnych pracowników, które są traktowane jako pomoc publiczna, Polska mogła przeznaczyć zamiast obecnych 3 mld zł tylko 158 mln zł. Po przekroczeniu tej kwoty, co nastąpiłoby po trzech tygodniach, konieczne byłoby zgłoszenie programu do Brukseli i uzyskanie notyfikacji albo znaczne ograniczenie pomocy.

To skutkowałoby falą zwolnień osób z dysfunkcjami, ponieważ dofinansowania do wynagrodzeń są obecnie najskuteczniejszą zachętą dla firm do ich zatrudniania. Dlatego w trakcie konsultacji, które trwały do końca czerwca, protesty przeciwko propozycjom KE przesyłali pracodawcy, niepełnosprawni oraz organizacje pozarządowe wspierające ich aktywność zawodową. – Wielu pracodawców obawia się, jak będzie wyglądać ich sytuacja w 2014 r., dlatego cieszy nas, że zagrożenie likwidacji dopłat do pensji zostało oddalone – mówi Edyta Sieradzka, wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Niepełnosprawni nie chcą ograniczeń dopłat do pensji

Jan Zając, prezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych, dodaje, że sprzeciw wszystkich krajów objętych nowymi przepisami świadczy o tym, że miały one nieżyciowy charakter.

Jarosław Duda zapowiedział, że Komisja Europejska przedstawi kolejny projekt rozporządzenia w listopadzie, które ma uwzględniać uwagi. On również będzie podlegał konsultacjom. W związku z tym przesunie się w czasie dzień wejścia w życie nowych przepisów. Pierwotnie miały one obowiązywać od 1 stycznia 2014 r. Teraz Bruksela planuje, że będzie to 1 lipca. To by jednak oznaczało, że kraje UE miałyby mało czasu na dostosowanie się do zmian, dlatego domagają się one przesunięcia terminu o kolejne pół roku.

– Gdyby zaproponowane przez KE limity pozostały, w momencie ich wejścia w życie będziemy szykować notyfikację programu dofinansowań do pensji niepełnosprawnych – zapewnia Jarosław Duda.