Projekt określa trzy stopnie niesamodzielności uzależnione od poziomu niezdolności do samodzielnej egzystencji. Będą one wskazywane na orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności. O ich ustalenie będzie można ubiegać się po sześciu miesiącach od momentu wystąpienia uszczerbku na zdrowiu.

Projekt zawiera propozycję kilku różnych świadczeń z tytułu niesamodzielności, o które będzie mogła się ubiegać rodzina sprawująca opiekę nad krewnym. Świadczenia opiekuńcze będą przeznaczone na pokrycie kwalifikowanych kosztów opieki, takich jak zakup sprzętu, środków pomocniczych, teleopieki oraz usług opiekuńczych. Te ostatnie będą mogły być świadczone przez asystenta osoby niesamodzielnej, czyli osobę, która ukończy specjalne szkolenie i z którą rodzina podpisze umowę. Będą do niej stosowane przepisy dotyczące umowy-zlecenia.

– Asystentem nie będzie mógł zostać członek rodziny osoby wymagającej opieki – tłumaczył Mieczysław Augustyn.

Dodał, że ustawa nie przewiduje przekazywania rodzinie pieniędzy, ale właśnie czeku opiekuńczego. Jego wysokość będzie uzależniona od stopnia niesamodzielności. Będzie nim można całkowicie lub częściowo pokryć koszty zatrudnienia takiego asystenta, opieki zastępczej, np. na czas wypoczynku lub leczenia szpitalnego, oraz uzyskać refundację wskazanych w przepisach kosztów kwalifikowanych.

Kolejnym rozwiązaniem, które proponują autorzy ustawy, jest bezpłatny urlop udzielany przez pracodawcę w celu sprawowania opieki nad osobą niesamodzielną. Ma on być przyznawany na wniosek pracownika, na czas związany z oczekiwaniem na uzyskanie stopnia niesamodzielności przez bliską mu osobę, ale z możliwością przedłużenia po dacie jego otrzymania. Będzie go można otrzymać nie dłużej niż na rok. Co więcej, pracodawca nie będzie mógł w jego okresie wypowiedzieć, ani rozwiązać umowy o pracę. Pracownik po jego zakończeniu wróci na dotychczas zajmowane stanowisko lub inne równorzędne bądź odpowiadające jego kwalifikacjom zawodowym.

– Za pracownika korzystającego z takiego urlopu będą opłacane składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne – podkreślał Mieczysław Augustyn.

Ustawa ma być finansowana ze środków specjalnego Funduszu Zabezpieczenia Społecznego. Pieniądze, które do niego trafią, mają pochodzić głównie ze zmiany zasad przyznawania dodatku pielęgnacyjnego. Modyfikacja ta nie obejmie jednak osób obecnie do niego uprawnionych. Z kolei koszty szkolenia asystentów miałyby być pokryte ze środków Funduszu Pracy. Jak wskazywał Mieczysław Augustyn, realizacja nowych przepisów kosztowałaby w pierwszym roku ich obowiązywania ok. 1 mld zł.

– Idea czeku opiekuńczego jest dobra, tyle że przy obecnym stanie finansów państwa trudna do realizacji, chyba że rząd zdecyduje się jednak na obcięcie przywilejów, np. górniczych – uważa Wojciech Warski z Business Centre Club.

Etap legislacyjny

Projekt przekazany do konsultacji