Problem ten dotyczy sytuacji przewidzianej w art. 54 ust. 1 ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 135 z późn. zm.). Zgodnie z nim starosta zawiera z rodziną zastępczą niezawodową umowę o pełnieniu funkcji zawodowej, o ile spełnia warunki do pozostania nią oraz złożyła wniosek w tej sprawie. Opiekunowie muszą też mieć pozytywną opinię koordynatora rodzinnej pieczy zastępczej i trzyletnie doświadczenie.

Jednak w praktyce część rodzin ma problemy z wyegzekwowaniem takiego uprawnienia.

– Są powiaty, gdzie umowy przekształceniowe zostały zawarte ze wszystkimi osobami, które wyraziły chęć zostania zawodowymi opiekunami. W części z nich od wielu miesięcy toczą się jednak spory, bo starostowie nie chcą podpisywać takich kontraktów – wskazuje Joanna Luberadzka-Gruca, przewodnicząca Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej.

Dodaje, że wśród nich są osoby, które mając pod opieką szóstkę dzieci, musiały zrezygnować z pracy, a bez umowy nie mogą otrzymywać wynagrodzenia należnego zawodowemu rodzicowi zastępczemu.

Skargi w tej sprawie trafiają też do prof. Ireny Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich. Zwraca ona uwagę na wątpliwości związane z formą załatwiania przez starostów wniosków. Zdaniem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej odpowiedź na nie powinna być udzielona w formie decyzji administracyjnej. Dzięki temu rodzic ma możliwość odwołania się do samorządowego kolegium odwoławczego, a następnie sądu administracyjnego.

Takie rozwiązanie kwestionuje z kolei Wielkopolski Urząd Wojewódzki, który w swoim stanowisku, powołując się na art. 58 ust. 8 ustawy, wskazuje, że w zakresie nieuregulowanym jej przepisami ma zastosowanie kodeks cywilny (rozwiązania dotyczące umowy zlecenia).

W opinii RPO daje to starostom dużą swobodę w załatwianiu wniosków. A ci, z powodu braku pieniędzy, nie dokonują przekształceń.

2 tys. wynosi minimalna wysokość wynagrodzenia dla rodzica zastępczego zawodowego