ZUS w czasie kontroli uznał, że taksówkarz prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą celowo podpisał umowę o wykonywanie pracy nakładczej. Takie rozwiązanie spowodowało, że jako przedsiębiorca obowiązkowo opłacał składki zdrowotne. Natomiast obowiązkowe wpłaty na ubezpieczenie społeczne były odprowadzane tylko od umów, jakie zawarł jako chałupnik. Po zbadaniu sprawy ZUS wydał jednak decyzję, że zainteresowany nie podlegał ubezpieczeniom społecznym od 1 listopada 2005 r. do 16 maja 2008 r. Termin wyłączenia dotyczył więc dokładnie okresu, kiedy taksówkarz jako chałupnik miał skręcać długopisy.

Zainteresowany odwołał się od negatywnej decyzji ZUS do sądu I instancji. W czasie rozprawy ustalono, że zawarł on umowę z nakładcą na wykonywanie zestawów reklamowych. Pierwsze trzy kontrakty opiewały na kwotę o równowartości połowy najniższego wynagrodzenia. Tym samym zostały spełnione warunki określone w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą (Dz.U. z 1976 r. nr 3, poz. 19 z późn. zm.). Natomiast w kolejnych umowach co prawda zmieniała się liczba składanych długopisów, ale zleceniobiorca nie oczekiwał ich wykonania. Sam zainteresowany zeznał zaś w sądzie, że podpisał kontrakt o pracę nakładczą, aby poprawić swoją sytuację materialną.

Sąd po zbadaniu sprawy podkreślił, że strony zawarły umowę z zamiarem niedotrzymania jej warunków. A tym samym oświadczenia woli obu stron były pozorne. Zainteresowany nie wykonywał powierzonych mu prac, chociaż sama umowa była zgodna z obowiązującym prawem. Tworzył jedynie pozory świadczenia obowiązków, a firma zlecająca wykonywanie prac tolerowała realizację zlecenia poniżej ustalonego limitu.

Zainteresowany złożył apelację. Sąd II instancji po zbadaniu sprawy zmienił zaskarżony wyrok. Uznał, że chałupnik tylko przez okres trzech miesięcy w pełni realizował zawartą umowę. Natomiast w pozostałym okresie takie warunki nie zostały spełnione. Tym samym tylko ten czas powinien być zaliczony do ubezpieczenia.

ZUS złożył kasację w tej sprawie. Sąd Najwyższy po jej zbadaniu uznał ją za zasadną i uchylił zaskarżony wyrok. Sędziowie uznali bowiem, że umowa o wykonywanie pracy nakładczej zawarta dla pozoru nie może być w pewnym okresie podstawą do podlegania ubezpieczeniom.

Nie można zawierać kontraktu z zamiarem niedotrzymywania jego warunków

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2013 r., sygn. akt I UK 421/12.