Co do zasady pracodawcy mają obowiązek przekazania do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) pochodzących z danego roku zwolnień podatkowych, np. od nieruchomości oraz od zaliczek na PIT, które składają się na ZFRON, o ile nie sfinansowali z nich wydatków np. na rehabilitację zawodową, społeczną i leczniczą lub indywidualne programy rehabilitacji pracowników. Robią to, jeżeli nie wykorzystali ich do końca następnego roku.

To oznacza, że obecnie pracodawcy muszą przekazać na konto funduszu środki zgromadzone na ZFRON w 2011 r. i niewydane do 31 grudnia 2012 r. Z danych PFRON pochodzących z deklaracji DEK-II-A (trzeba je było złożyć do 20 stycznia br.) wynika, że łączna kwota niewykorzystanych pieniędzy wyniosła ponad 105 mln zł. Rok wcześniej, według informacji uzyskanych przez Ogólnopolską Bazę Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (OBPON), było to prawie 85 mln zł środków zgromadzonych przed 2011 r.

– Tak znaczący wzrost może być spowodowany tym, że część pracodawców wykorzystała trzyletni limit pomocy de minims, oraz koniecznością opłacania składek do ZUS od wypłacanych z ZFRON niepełnosprawnym pracownikom świadczeń w przypadku tych firm, które zrezygnowały lub utraciły w ubiegłym roku status ZPChr – wskazuje Edyta Sieradzka, wiceprezes OBPON.

Taka firma może bowiem dalej pod określonymi warunkami prowadzić fundusz, ale zgodnie z interpretacją ZUS oraz biura pełnomocnika ds. osób niepełnosprawnych (BON) musi od wypłaconej pomocy socjalnej odprowadzić składki. Jest to związane z tym, że z tego obowiązku, na podstawie rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej, zwolnione są tylko firmy działające na chronionym rynku pracy. Dlatego część tych pracodawców, która nie wydała pieniędzy z ZFRON, musiała wpłacić je do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

– Firmy zwracają też uwagę na liczne obostrzenia związane z wydatkowaniem pieniędzy z ZFRON oraz zmieniające się interpretacje dotyczące tego, co może być z nich sfinansowane. Dlatego w obawie przed negatywnymi konsekwencjami i kontrolami nie decydują się na wydawanie tych środków – uważa Monika Tykarska, wiceprezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON).