statystyki

Ostre kryteria utrudniają uzyskanie specjalnego zasiłku opiekuńczego

autor: Michalina Topolewska20.03.2013, 07:01; Aktualizacja: 20.03.2013, 08:23
  • Wyślij
  • Drukuj

Przekroczenie kryterium dochodowego oraz brak rezygnacji z pracy w związku z zajmowaniem się niepełnosprawnym członkiem rodziny powodują, że gminy odmawiają przyznania specjalnego zasiłku opiekuńczego.





Specjalny zasiłek opiekuńczy w wysokości 520 zł miesięcznie to nowa forma pomocy, która została wprowadzona dla osób niespełniających zaostrzonych od tego roku zasad przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego. Jednak pierwsze decyzje wydawane przez gminy w sprawach o jego przyznanie świadczą, że uzyskanie go nie jest łatwe. Przede wszystkim ze względu na ostre kryteria, które musi spełnić wnioskujący.

Na przykład w Zabrzu o specjalny zasiłek opiekuńczy złożonych zostało do tej pory 25 wniosków. Jedenaście z nich zostało rozpatrzonych, cztery decyzje były pozytywne. Pozostałe zostały odrzucone. Podobnie jest też we Wrocławiu, gdzie na 16 z 24 przeprowadzonych i zakończonych decyzją postępowań specjalny zasiłek otrzymała tylko jedna osoba, a pozostałym 15 odmówiono wsparcia. Z kolei w Katowicach na siedem rozpatrzonych wniosków żaden nie zakończył się przyznaniem tego świadczenia.

– Osoby, które otrzymały negatywne decyzje, odwołały się do samorządowego kolegium odwoławczego, ale ich sprawy nie zostały jeszcze rozstrzygnięte – informuje Bogumiła Podgórska, kierownik działu świadczeń rodzinnych i alimentacyjnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach.

Dodaje, że większość odmów wynikała z przekroczenia kryterium dochodowego, które wynosi 623 zł na osobę w rodzinie. Zwraca uwagę, że w przypadku gdy o specjalny zasiłek opiekuńczy ubiega się wnuczek na niepełnosprawną babcię, to otrzymywana przez nią emerytura jest na tyle wysoka, że podzielona przez dwie osoby (tę sprawująca opiekę i jej wymagającą) powoduje, że dochód i tak jest wyższy niż ustawowy próg.

Co więcej, jeśli nawet nie dochodzi do przekroczenia kryterium dochodowego, to często nie jest spełniony drugi warunek, który wymaga, aby dokonana przez składającego wniosek rezygnacja z zatrudnienia była bezpośrednio związana z koniecznością sprawowania stałej opieki nad niepełnosprawnym krewnym.

– W sytuacji gdy rezygnacja z pracy jest zwolnieniem wynikającym z redukcji etatów lub nieprzedłużeniem przez pracodawcę umowy o pracę z taką osobą, to trudno uznać, że było to związane z opieką – wyjaśnia Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPS w Płocku.

Gminy spodziewają się, że obserwowana w pierwszych miesiącach tendencja będzie się jeszcze nasilać, a odsetek decyzji negatywnych będzie wzrastać. Tym bardziej że zgodnie z wytycznymi resortu pracy wnioski o specjalny zasiłek opiekuńczy mogą już teraz składać osoby, którym z końcem czerwca upłynie sześciomiesięczny okres przejściowy, w którym otrzymywały jeszcze świadczenie pielęgnacyjne.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 8

  • 1: pracownik GOPS z IP: 79.186.211.* (2013-03-20 08:48)

    Piszecie, że gminy odmawiają przyznania SZO, jednak to USTAWODAWCA a nie GMINY taką ustawę wprowadza a gmina jest realizatorem tejże Ustawy. Stawiacie gminy w świetle "tych złych", które nie chcą przyznać dotychczasowych świadczeń.

  • 2: rrr z IP: 87.99.1.* (2013-03-20 13:29)

    jak można wprowadzić tak niskie kryterium dochodowe?
    To jest sprawiedliwość, nam opiekunom dorosłym zabrali świadczenie aby dać dzieciom, niestety tak to wygląda.

  • 3: cytat z IP: 37.209.145.* (2013-03-25 14:42)

    I. nie mogą opiekunowie składać wniosków już teraz o ŚP lub SZO (posiadają prawo do ŚP) , a wytyczne MPiPS nie są prawem a komunikatem, więc można sobie nim wytrzeć... po wyjściu z łazienki,

    II. "Art. 16a. 1. Specjalny zasiłek opiekuńczy przysługuje osobom, na których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 25 lutego 1964 r.;
    Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2012 r. poz. 788 i 1529) ciąży obowiązek alimentacyjny,
    jeżeli rezygnują z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w związku z koniecznością sprawowania stałej opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełno sprawności
    albo orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami: konieczności stałej lub długotrwałej opieki
    lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji."

    Mówcie co chcecie, ale literalnie nie widzę tu konieczności zachowania chronologii "rezygnacji z zatrudnienia" z koniecznością sprawowania stałej opieki a nawet,
    że to musi być rozwiązanie zatrudnienia z przyczyną (w świadectwie pracy) jego rozwiązania "opieka nad niepełnosprawnym".

    Czemu?

    1. Gdyby ustawodawca poczynił zapis "zrezygnowali z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej" (dopisałem "Z" przy "rezygnują" i zmieniłem formę czasownika na czas przeszły) oznaczałoby to czas przeszły dokonany,
    czyli że byli w przeszłości zatrudnieni i z niego Z"rezygnowali".
    Jeżeli w ustawie widnieje zapis "rezygnują" (czas teraźniejszy) to oznaczy tyle co "nie podejmują" Zgodnie ze słownikiem PWN rezygnacja="zrzeczenie się lub zaniechanie czegoś",
    2. Jeżeli "rezygnują" jest zapisane w czasie teraźniejszym, to każdy wniosek opiekuna o przyznanie SZO powinien być przyjęty za wypełniający zapis art. 16a ust. 1 na okoliczność "rezygnują" z zatrudnienia,
    jeżeli niepełnosprawny posiada aktualnie ważne orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, z potwierdzonym wymogiem w pkt. 7 i 8 orzeczenia oraz opiekun starający się o przyznanie SZO musi być w zgodzie z literą prawa zdolnym do pracy
    (gdyby nie był zdolny nie mógłby "rezygnować" gdyż jego "rezygnacja" była by poza jego decyzją - wolą, wówczas nie można by było o "rezygnacji" mówić)
    i złożyć oświadczenie, co jest powodem tego, iż "rezygnuje" z zatrudnienia i innej pracy zarobkowej.
    3. Istniejący zapis nie stwierdza literalnie, że powodem rozwiązania umowy o pracę "ma być opieka nad niepełnosprawnym".
    Zapis ustawy mówi jedynie o rezygnacji w związku z koniecznością opieki... zatem mówi tylko tyle, i aż tyle, że rezygnacja z zatrudnienia ma być powiązana z istnieniem konieczności opieki,
    a o tej konieczności dowodzi treść orzeczenia o niepełnosprawności (na dzień złożenia wniosku o SZO jego aktualność oraz aktualne oświadczenie opiekuna pod rygorem kk).

    Komunikat MPiPS do już czyste do interpretowanie przepisu, który wcale nie jest o takiej treści, jak to ujmuje ministerstwo.

    www.mpips.gov.pl/wsparcie-dla-rodzin-z-dziecmi/swiadczenia-rodzinne/komunikaty-dotyczace-swiadczen-rodzinnych/komunikat-dotyczcy-rezygnacji-z-zatrudnienia-lub-innej-pracy-zarobkowej-jako-warunek-otrzymywania-specjalnego-zasilku-opiekunczego/

    Komunikat ten dokłada zapisy, których w art. 16a ust.1. nie ma, czyli "faktycznie rezygnują", co wg mnie niczego i tak nie zmienia, bo jest jedynie doprecyzowaniem rezygnacji, że ma być ona rzeczywista (nadal oświadczenie opiekuna by spełniało ten zapis) a dopiero by zmieniło gdyby zapis był w postaci "zrezygnowali z faktycznego zatrudnienia" (tutaj "faktycznego" dotyczy zatrudnienia, a nie jak wcześniej "rezygnują"), a takiego zapisu nie ma, za to wszyscy jednym chórem twierdzą, że np. "opiekunem nie może być student itd." A ten student wg mnie nawet jeśli studiuje dziennie to jest zdolny do pracy (chyba, że ma orzeczenie o niepełnosprawności, ale to wówczas inny zapis ustawy go wykluczy z możliwości bycia opiekunem - tzn. znaczny stopień niepełnosprawności), a jeśli taki pozostaje tzn. że może (ma takową wolę podejmowania decyzji) rezygnować z zatrudnienia i to oświadczyć. Oczywiście jeżeli student studiuje dziennie to ciężko będzie przyjąć, iż "stale" będzie się opiekować, gdyż studia dzienne (kilka do kilkunastu nawet godzin na dobę, np. z dojazdami itd) wykluczają go z możliwości stałej opieki, ale tu już inny zapis tego art. by obowiązywał, czyli wymóg "stałej" opieki, ale nie wyklucza go zapis o "rezygnacji".


    Są opinie mówiące, że świadectwo pracy powinno zawierać informację o przyczynie rozwiązania stosunku pracy z podstawą prawną i dodaniem "z powodu opieki nad..." (ten ostatni przykład to jest już bezprawne żądanie, bo rozporządzenia dotyczące świadectw wykluczyły taką praktykę), więc skąd ma wynikać takie oczekiwanie? Bo na pewno nie z ustawy. A jeżeli nie z ustawy to z czego? Z rozporządzenia? Z którego? A może w Konstytucji? Jak ktoś znajdzie taki zapis to niech mi go pokaże.

    Raz jeszcze powtórzę się, w zeszłym roku "rezygnacja z zatrudnienia" była również utożsamiana z koniecznością wyrejestrowania się z PUPów, bądź nie pozostawanie w tym rejestrze, w innym przypadku decyzję były z automatu wydawane odmowne i SKO utrzymywało takie decyzje w mocy, a dopiero sądy je uchylały, ale to w zależności od indywidualnego orzeczenia.
    W tym roku nadal mówi się o "rezygnacji z zatrudnienia" ale komunikaty MPiPS próbują to tłumaczyć przez dodanie zapisu "faktycznego", a takiego zapisu w ustawie nie ma, a komunikat kogo zobowiązuje? To nawet nie jest kpa.

    Ja jestem w stanie przychylić się do zdania, iż osoby, które "rezygnują z zatrudnienia i innej pracy zarobkowej" to także opiekunowie, którzy złożą oświadczenie, iż "rezygnują z zatrudnienia i innej pracy zarobkowej w związku z koniecznością stałej opieki nad niepełnosprawnym itd" podpisane imiennie pod rygorem kk i nie podejmą żadnej takiej pracy w czasie pobierania świadczenia. Takie oświadczenie było by powiązane z koniecznością bycia niezarejestrowanym w PUP, ponieważ definicja bezrobotnego zakłada pozostawanie zdolnym i gotowym do podjęcia zatrudnienia, zatem nawet nie sam fakt wyrejestrowania z PUP byłby potwierdzeniem o "rezygnują z zatrudnienia" a już brak pozostawania w tym rejestrze powiązane z oświadczeniem o rezygnacji z zarobkowania z takim stanem na dzień złożenia wniosku o SZO.

    I tak jak znam życie dopiero sądy doprecyzują definicję "rezygnują" tylko będą to orzeczenia WSA, które nie zmienią prawa, a jedynie w indywidualnej sprawie wprowadzą interpretację.
    Szkoda tylko ludzi, (niepełnosprawnych i opiekunów) bo odmowna decyzja MOPS, później SKO, to minimum 2-3 miesiące bez prawa do świadczenia (i może być ona nieuzasadniona), a sąd może orzekać nawet i po pół roku (na korzyść opiekuna). Tam w domach będą dramaty.

  • 4: doro22 z IP: 89.79.50.* (2013-04-04 21:37)

    Zrezygnowałam z działalności w grudniu 2011 roku bo taki był wymóg bym mogła zająć się babcią i stać się jej opiekunem. Gdy działalność zawiesiłam to dostałam decyzję odmowną, więc działalność musiałam zamknąć. Decyzję wydano pozytywną na czas nieokreślony, tak więc zrozumiałe jest, że do momentu śmierci babci mam się nią zajmować, jednak od stycznia wprowadzono nowe przepisy i do czerwca trzeba na nowo składać mnóstwo dokumentów, a jeszcze dodatkowo wprowadzono kryterium dochodowe ok 624zl na osobę. Nie rozumiem jak w państwie prawa można robić takie rzeczy i traktować dzieci niepełnosprawne inaczej niż osoby starsze, również niepełnosprawne. A gdzie konstytucyjne prawo do równości się podział, gdy wprowadzano tą ustawę. Obecnie babcia ma 96 lat i trzeba się nią zajmować 24 godziny na dobę, tak jak rodzic zajmuje się dzieckiem niepełnosprawnym, tak ja zajmuję się babcią, nie rozumiem jak można tak podzielić niepełnosprawnych. Wiem, że kryterium przekroczę, od lipca zostaje z niepełnosprawną 96 letnią babcią i bez pracy, oraz ubezpieczenia zdrowotnego, gdy się zarejestruję do urzędu pracy i miałabym podjąć pracę, to pytam kto ma się zajmować babcią, a co najważniejsze gdzie podziało się moje prawo, gdy przyznano mi opiekę na czas nieokreślony, a okazało się, że określony. Czy takie rzeczy są zgodne z prawem. Dlaczego w naszym kraju dzieją się takie rzeczy, gdzie wszystkich opiekunów zmierzona jedną miarą i potraktowano jak oszustów, a wystarczyło zrobić wywiad i sprawdzić kto faktycznie zajmuje się bliskim, a kto świadczenie wyłudza, jednak po co, jak można było pozbawić większą ilość osób tej oszałamiającej kwoty 520, co daje dziennie 17,33 zł, cóż za szał. Proszę wyobrazić sobie jak czuje się teraz moja babcia wiedząc, że nie będzie miała opieki jak dotąd, bo ktoś mądry w naszym kraju robi oszczędności na osobach niepełnosprawnych i starych. To jest straszny kraj, byłam kiedyś dumna, że jestem Polką, a teraz mi wstyd, że żyję w tym kraju bezprawia i muszę czekać na śmierć babci, by sprawa sama się rozwiązała. Wielki wstyd powinni czuć Ci co pracowali nad ta ustawą, dla Premiera Tuska i Prezydenta Komorowskiego, który to podpisał.

  • 5: Krzysiek z IP: 80.54.72.* (2013-05-03 13:27)

    Proszę pisać na Twiter tam siedzi ELITA

  • 6: E.Nazar z IP: 85.5.205.* (2013-05-21 13:52)

    Witam! Od ponad 10 lat moja mama choruje na gosciec postepujacy, straszna chorobe ktora wyniszcza organizm latami i przedluza cierpenie chorego czlowieka. Jestem jej jedynym dzieckiem a takze opiekunem. Jestem jedna z wilelu osob ktorej odebrano zebraczy zasilek w wysokosci 520 zl i kazano zyc z chora matka z jej emerytury wynoszacej ok 1300 zl. To co uczynil rzad jest "prawnym bezprawiem" i godzi ewidentnie w konstytucyjne prawo czlowieka do godnego zycia. W zwiazku z tym ze wiele osob nie zgadza sie z tym faktem chcialabym dowiedziec sie co My, opiekunowie tych biednych ludzi, ktorzy sami popadamy w biede opiekujac sie nimi, mozemy w tej sytuacji zrobic? Bo jezeli bedziemy jak te owce prowadzone na rzez spokojnie wszystko akceptowac to po prostu zginiemy marnie tak jak one. Jestesmy przeciez ludzmi z takimi samymi prawami do godnego zycia jak Ci ktorzy ustalaja te nieludzkie prawa. Wyjscie widze w zjednoczeniu wszystkich sil ludzi ktorym zalezy na tym aby nie byc tylko bezwolnymi niewolnikami bez zadnych praw. Wyslalam dzis pismo do rzecznika praw obywatelskich wiedzac doskonale ze jest to tylko "wolanie samotnego czlowieka na puszczy", ale bede miec przynajmniej poczucie ze daje jakis znak sprzeciwu. Interesuje mnie co zamierzaja z tym faktem zrobic inni ludzie w mojej sytuacji i moze ktos wie jakie kroki trzeba poczynic aby to bzdurne prawo zmienic. Trzeba oglosic to wszem i wobec na forum Unii Europejskiej, wyslac list do Trybunalu Europejskiego, slowem zrobic co tylko sie da. Mam wiele determinacji i woli walki, nie wiem tylko jak powinnam i co zorganizowac. Sama jestem bezsilna wszak tylko w jednosci ludzi z podobnymi problemami jest prawdziwa sila, jezeli bedzie trzeba jestem gotowa na udzial w zorganizowanym protescie pod sejmem.

  • 7: kulawa babka z IP: 37.109.8.* (2013-06-03 15:31)

    najpierw okradli wdowy i sieroty z zasilku pogrzebowego. a teraz opiekunów staruszków z głodowych zasiłków aby premie po kilkadziesiat tys. sobie wyplacic. Teraz wprowadzcie odwróconą hipoteke i eutanazję a będzie żyło wam się dłuuugo i dostatnie z ludzkiej krzywdy.

  • 8: Czytelniczka z IP: 80.239.243.* (2013-06-26 11:33)

    Tusku i Komoro nie zapominaj że po dobrym czeka was niestety gorsze a ponad wszystko sprawiedliwość Boża nie zazdroszczę;-(

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie