• zmiana prawa - Osoby objęte dobrowolnym ubezpieczeniem skorzystają z zasiłku chorobowego po 90 dniach ubezpieczenia
  • Prawo do zasiłku chorobowego będzie przysługiwało pomimo opłacenia składki po terminie
  • Kobiety w ciąży zagrożonej mogłyby otrzymywać świadczenie chorobowe przez 270 dni

Przygotowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczącej zasiłków chorobowych zakłada skrócenie okresu oczekiwania na taki zasiłek przez osoby ubezpieczone dobrowolnie. Chodzi m.in. o przedsiębiorców prowadzących działalność na własny rachunek. Od 1 stycznia 2009 r. po 90, a nie 180 dniach (jak obecnie) nieprzerwanego ubezpieczenia będą mogli oni otrzymać zasiłek chorobowy. Jeśli spóźnią się z wpłatą składki, to ubezpieczenie nie wygaśnie. Obecnie nawet jeden dzień zwłoki powoduje ustanie ubezpieczenia, przepadek wpłaconych składek i brak możliwości skorzystania z zasiłku chorobowego. Trzecia nowość dotyczy kobiet w ciąży zagrożonej. Otrzymywałyby one świadczenie chorobowe przez 270, a nie 182 dni, jak obecnie.

Wystarczy trzy miesiące

Osoby podlegające przez 90 dni dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu będą mogły skorzystać z zasiłku chorobowego.

Obecnie, żeby nabyć do niego prawo, muszą być ubezpieczone przez 180 dni. Zatem po wpłaceniu już trzech, a nie sześciu składek miesięcznych będą mogli otrzymać zasiłek. Do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego mają prawo przedsiębiorcy prowadzący działalność na własny rachunek, osoby wykonujące pracę nakładczą, na podstawie umowy agencyjnej, zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, osoby wykonujące odpłatnie pracę na podstawie skierowania do pracy, w czasie odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania, a także duchowni.

Zdaniem Małgorzaty Rusewicz z PKPP Lewiatan, proponowane rozwiązanie jest krokiem w dobrym kierunku zmierzającym do stopniowego zrównania praw pracowników i przedsiębiorców. Ci pierwsi już po 30 dniach ubezpieczenia mają prawo do zasiłku chorobowego. Małgorzata Rusewicz uważa, że nowe rozwiązanie spowoduje zwiększenie liczby przedsiębiorców, którzy zdecydują się na dobrowolne ubezpieczenia chorobowe.

- Obecnie wielu młodych przedsiębiorców zamiast ubezpieczenia chorobowego w ZUS wybiera prywatną polisę w firmie ubezpieczeniowej - podkreśla.

Według niej niektóre osoby nie mogą skorzystać z zasiłku chorobowego, bo okres wykonywanej przez nie pracy jest krótszy od półrocznego okresu ubezpieczenia.

- Skrócenie okresu ubezpieczenia do 90 dni powinno w wielu przypadkach zapobiec takiej sytuacji - dodaje.

Ciągłość ubezpieczenia

Zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 11, poz. 74 z późn. zm.), ubezpieczenie chorobowe ustaje od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki.

- Opłacenie składki po terminie skutkuje utratą dotychczas wpłaconych składek - mówi Małgorzata Rusewicz.

Zatem obowiązujące rozwiązanie prawne jest bardzo restrykcyjne dla osób podlegających dobrowolnemu ubezpieczeniu. Jeśli spóźnią się z zapłatą, na przykład szóstej składki, tracą wszystkie pieniądze z poprzednich składek.

Zdaniem Bogny Nowak-Turowieckiej z Konfederacji Pracodawców Polskich, obowiązujące rozwiązanie jest niepraktyczne, ponieważ bywa tak, że ktoś wpłaca składkę po terminie i nadal opłaca kolejne.

- Płaci, bo nie wie, że umowa została zerwana - dodaje Bogna Nowak-Turowiecka.

Ubezpieczony może kontynuować dotychczasowe ubezpieczenie chorobowe, jeśli ZUS na jego wniosek zezwoli na zapłatę składki z odsetkami po terminie. We wniosku należy wskazać powód niedochowania terminu.

- Sytuacja jest absurdalna, bo przedsiębiorca musi napisać we wniosku, dlaczego na przykład spóźnił się z opłatą o jeden dzień - mówi Zbigniew Żurek z BCC.

Może być tak, że organ rentowy negatywnie rozpatrzy wniosek ubezpieczonego. Wtedy jedynym sposobem na nabycie prawa do zasiłku jest rozpoczęcie od początku opłacania składek miesięcznych. Żeby skorzystać z zasiłku, trzeba będzie wpłacić sześć składek.

- W praktyce może się zdarzyć, że ktoś zapłaci np. 11 składek zanim będzie mógł otrzymać zasiłek chorobowy - mówi Zbigniew Żurek.

I wylicza, że do sześciu składek trzeba doliczyć pięć zapłaconych w związku z poprzednim ubezpieczeniem, które wygasło, bo składka została opłacona po terminie.

Nowy przywilej

Projekt resortu pracy przewiduje uchylenie pkt 2 ust. 2 art. 14 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Proponuje się wprowadzenie obowiązku opłacania składek za cały okres podlegania ubezpieczeniu dobrowolnemu. Ubezpieczony wskazuje ten okres we wniosku składanym do ZUS o dobrowolne ubezpieczenie.

- ZUS miałby prawo przymusowego dochodzenia niezapłaconych składek, a ubezpieczeni zachowaliby uprawnienie do zasiłku chorobowego w przypadku nieterminowego ich opłacania - mówi Małgorzata Rusewicz.

Zdaniem Agnieszki Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej wprowadzenie tego rozwiązania wykluczy sytuację, że osoba spóźniając się z wpłatą składki chorobowej utraci dotychczas zapłacone składki i prawo do zasiłku chorobowego.

Kobiety w ciąży

W projekcie jest zawarta propozycja wydłużenia maksymalnego okresu otrzymywania świadczenia chorobowego dla kobiet w ciąży ze 182 dni do 270 dni. Kobiety będą miały zapewnione środki finansowe przez cały okres ciąży. W przypadku ciąż zagrożonych, limit 182 dni jest zbyt krótki. Po upływie 182 dni kobieta, żeby zapewnić sobie środki finansowe w okresie ostatnich trzech miesięcy ciąży, musi się ubiegać w ZUS o świadczenie rehabilitacyjne i osobiście zgłosić się do organu rentowego. Obecne rozwiązanie jest niepraktyczne i ryzykowne dla zdrowia kobiety w zaawansowanej ciąży z powikłaniami.

- Dzięki nowej regulacji nie będzie ona musiała starać się w ZUS o świadczenie rehabilitacyjne do końca ciąży - mówi Małgorzata Rusewicz.

Bogna Nowak-Turowiecka jest przeciwna wydłużeniu okresu otrzymywania świadczenia chorobowego. Jej zdaniem pracodawcy mogą nie chcieć zatrudniać kobiet, wiedząc, że mogą być one nieobecne w firmie ponad rok - dziewięć miesięcy ciąży, urlop macierzyński i wypoczynkowy.

- Po tak długiej nieobecności w pracy często tracą one kwalifikacje i wypadają z rynku pracy - argumentuje Bogna Nowak-Turowiecka.

PAWEŁ JAKUBCZAK

pawel.jakubczak@infor.pl