W rozpoznawanej sprawie Agnieszka K.-B. w pozwie przeciwko Jolancie i Adamowi P. - właścicielom firmy handlowej P. w W.B. żądała przywrócenia jej do pracy.

Zwolnienie z pracy

Jak ustalił sąd rejonowy, powódka w czasie od 24 września 1997 r. do 10 lutego 1998 r. korzystała ze zwolnienia lekarskiego, a następnie do 2 czerwca 1998 r. z urlopu macierzyńskiego. 12 czerwca 1998 r. powódka otrzymała pismo pozwanych zawierające ich oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy od 3 czerwca 1998 r. Wtedy powódka złożyła podanie o udzielenie jej urlopu wypoczynkowego od 3 czerwca 1998 r. Wcześniej jednak nie kontaktowała się z pracodawcami w sprawie możliwości korzystania z urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, chociaż na początku czerwca miała to uczynić. Nie ujęto jej więc w planie urlopów na 1998 roku. W ocenie Sądu Najwyższego nieumieszczenie powódki w planie urlopów wymagało rozważenia i oceny nie tylko z tego punktu widzenia, że mógł świadczyć o praktyce załatwiania spraw urlopowych jedynie po złożeniu pisemnego wniosku przez pracownika, ale również z innego punktu widzenia - że skoro powódka korzystała z pięciomiesięcznego zwolnienia lekarskiego na przełomie lat 1997/1998, to rzeczą pracodawców przy opracowywaniu planu urlopów było zapytanie pracownicy, nieobecnej w pracy i mającej urodzić dziecko w 1998 roku, jakie są jej plany urlopowe. Z art. 163 par. 3 k.p. wynika, że na wniosek pracownicy pracodawca udziela jej urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Kodeks nakłada na nią obowiązek złożenia wniosku o taki urlop, ale nie wymaga, aby wniosek złożono na piśmie. Podobnie art. 163 par. 1 k.p. nie przewiduje formy pisemnej dla wniosków o urlop składanych przez innych pracowników. Oznacza to, że wniosek o udzielenie zaległego urlopu wypoczynkowego powódka mogłaby złożyć w sposób przyjęty w zakładzie pracy. Ten zaś, aczkolwiek co do zasady ustalający formę pisemną, nie był stosowany konsekwentnie. Podobnie liczne wyjątki miała zasada składania przez pracodawców podpisów na wnioskach pracowników, oznaczająca akceptację urlopu.

Przekonanie o urlopie

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że przyczyną nieobecności powódki w pracy od 3 czerwca 1998 r. było przekonanie, że korzysta z zaległego urlopu wypoczynkowego. Wprawdzie sądy zajmujące się sprawą uznały, że przeświadczenie to było nieuzasadnione, jednak w płaszczyźnie winy pracownicy okoliczność ta ma duże znaczenie, gdyż nie pozwala na postawienie zarzutu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Za okoliczność usprawiedliwiającą nieobecność w pracy może być bowiem uznana nie tylko choroba pracownika lub inne przeszkody niezależne od niego, lecz także jego pomyłka bądź też błędne przeświadczenie co do faktycznego lub prawnego stanu rzeczy.

Oprac. IWA