• Rząd zapowiada, że w II kwartale przedstawi projekt ustawy o emeryturach dla pracujących w szkodliwych warunkach
  • Związki zawodowe już grożą protestami, jeśli prawo do nowych świadczeń stracą na przykład nauczyciele lub kolejarze
  • Pracodawcy nie zgadzają się na zachowanie odrębnego systemu emerytalnego dla górników

ANALIZA

Dopiero w II kwartale tego roku rząd przygotuje projekt ustawy o emeryturach dla niektórych zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Związki zawodowe i eksperci ubezpieczeniowi ostrzegają, że to zbyt późno.

Według naszych wyliczeń projekt trafi do Sejmu w czerwcu lub w lipcu. A wtedy prace nad nim rozpoczną się dopiero we wrześniu - po wakacyjnej przerwie Sejmu. Ponieważ wzbudza on ogromne kontrowersje, może się okazać, że Sejm nie zdąży z przyjęciem nowych rozwiązań i wtedy - jak już było w przeszłości - znowu dojdzie do wydłużenia obowiązujących obecnie przywilejów.

Trudne negocjacje

Już od 1999 roku trwa dyskusja o emeryturach pomostowych. Jednak do tej pory żadnemu rządowi nie udało się uzgodnić z partnerami społecznymi najważniejszych zasad przechodzenia na tzw. emerytury pomostowe. Eksperci medycyny pracy przygotowali nawet dwa raporty określające, jakie prace mogą uprawniać do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej. To jednak nie miało żadnego wpływu na przyjęcie ustawy. Nadal ustalenia wymaga nie tylko, kto będzie mieć prawo do świadczeń, ale także, kto za nie zapłaci. Niezwykle ważną sprawą jest także określenie, czy będą to świadczenia wygasające (obejmą tylko roczniki 1949-1968) czy też nie. Jeśli te problemy nie zostaną rozwiązane przed skierowaniem projektu do Sejmu, protesty związkowców mogą sparaliżować prace parlamentu jak to miało miejsce w lipcu 2005 roku.

- W tym roku emerytury pomostowe będą najpoważniejszym źródłem konfliktu między rządem a związkami zawodowymi - mówi Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność.

Związki wydłużą przywileje

Związki zawodowe domagają się przyspieszenia prac. Według Janusza Śniadka ustawa powinna być uchwalona jak najszybciej, bowiem ZUS musi mieć czas na przygotowanie systemu informatycznego do wypłaty nowych świadczeń od 1 stycznia 2009 r.

- Dlatego do końca 2008 r. zostały przedłużone stare zasady przechodzenia na wcześniejsze emerytury, aby był czas na negocjacje nowych rozwiązań partnerów społecznych z rządem. Tego czasu nie można teraz zmarnować - dodaje Janusz Śniadek.

Według Wiesława Siewierskiego, przewodniczącego Forum Związków Zawodowych, rząd niepotrzebnie zwleka z rozpoczęciem prac nad nową ustawą. Podkreśla, że wymaga ona szerokich konsultacji społecznych.

- Jeśli projekt do konsultacji otrzymamy pod koniec kwietnia, będziemy wnioskować o przedłużenie o kolejny rok obecnie obowiązujących przepisów o wcześniejszych emeryturach - mówi Wiesław Siewierski.

Kto z prawem do emerytury

Także OPZZ jest zaskoczone, że najwcześniej w kwietniu będzie gotowy projekt rządowy, tym bardziej że w ciągu ostatnich lat w resorcie pracy powstały dwa projekty ustaw o emeryturach pomostowych. Platforma Obywatelska prezentowała też w Sejmie własny dokument. Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ, przypomina, że na rozpatrzenie czeka też obywatelski projekt ustawy zakładający zachowanie obecnych rozwiązań do końca 2011 r.

- Nowe zasady wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej muszą być uchwalone, bo inaczej ludzie pracujący w szkodliwych warunkach będą musieli pracować do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Na to się nie zgodzimy - mówi Wiesława Taranowska.

OPZZ żąda, aby rząd do końca lutego przygotował pakiet ustaw kończących reformę emerytalną.

- Nie może być tak, aby ważny projekt ustawy o emeryturach pomostowych trafił do konsultacji w czasie wakacji - mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Deklaruje też, że jeśli nauczyciele nie zyskają prawa do emerytur pomostowych, to wówczas ZNP rozpocznie przygotowania do akcji protestacyjnej.

Resort uspokaja

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej uważa, że nie ma żadnego zagrożenia dla zakończenia prac nad reformą emerytalną.

- Ustawa o emeryturach pomostowych zostanie uchwalona do końca tego roku. Nie ma żadnych powodów do niepokoju - mówi Bożena Halina Diaby, dyrektor Biura Prasowego MPiPS.

Także Krzysztof Pater, były minister polityki społecznej, uważa, że Sejm zdąży uchwalić ustawę w terminie. Podkreśla jednak, że przy okazji uchwalania tej ustawy konieczne jest zlikwidowanie odrębnego systemu emerytalnego górników.

- Jeśli nie zrobi się tego teraz, to za kilka lat budżet będzie płacił za emerytury górników pracujących w prywatnych kopalniach - mówi Krzysztof Pater.

Według Małgorzaty Krzysztoszek, dyrektora departamentu ekspertyz ekonomicznych PKPP Lewiatan, najważniejszą sprawą jest włączenie górników do systemu emerytur pomostowych i odebranie takich uprawnień nauczycielom.

Pracodawcy i eksperci jednoznacznie twierdzą, że koszt emerytur pomostowych powinien być możliwe najmniejszy i świadczenia te powinny objąć niewielką liczbę osób. Ich zdaniem nie można także przedłużać o kolejny rok prawa do przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Koszt ich wydłużenia o rok jest szacowany na kwotę około 8 mld zł.

BOŻENA WIKTOROWSKA

bozena.wiktorowska@infor.pl