Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów od 1 listopada podwyższone zostały kryteria dochodowe (z 504 zł do 539 zł miesięcznie na osobę w rodzinie i z 583 zł na 623 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) oraz stawki zasiłku rodzinnego (z 68 zł do 77 zł na dziecko do 5 lat, z 91 zł na 106 zł na dziecko od 5 do 18 lat i z 98 zł na 115 zł na dziecko w wieku 19-24 lata).

Rozporządzenie przewiduje również od listopada 2014 r. dalszą podwyżkę progów dochodowych uprawniających do zasiłku rodzinnego - do poziomu 574/664 zł.

Bez zmian pozostały natomiast kwoty wszystkich dodatków do zasiłku rodzinnego, takich jak: dodatek dla rodzin wielodzietnych czy dodatek dla osób samotnie wychowujących dzieci.

"Na wprowadzonych zmianach skorzystają głównie rodziny najuboższe, ale nawet te zyskają przeciętnie tylko około 40 zł miesięcznie. Zmiany te nie wpłyną w istotny sposób na sytuację materialną polskich rodzin" - uważa dyrektor Fundacji CenEA dr Michał Myck.

Zgodnie z analizą listopadowa zmiana kryteriów dochodowych oznacza dodatkowy koszt dla sektora finansów publicznych w wysokości 0,94 mld zł w skali roku.

"W obecnej postaci system świadczeń rodzinnych stanowi dla budżetu państwa koszt w wysokości około 8 mld zł, co odpowiada 2,4 proc. łącznych wydatków planowanych w ustawie budżetowej na 2012 r. Liczba dzieci otrzymujących obecnie zasiłek rodzinny wynosi 2,95 mln" - wskazano w raporcie.

Według fundacji gdyby już w tym roku progi dochodowe zostały podwyższone do wartości planowanych na listopad 2014 r., liczba uprawnionych dzieci wzrosłaby o 530 tys., zaś roczny koszt takiego rozwiązania sięgnąłby 1,47 mld zł.

Autorzy raportu zaznaczają, że tegoroczna zmiana kryteriów dochodowych jest pierwszą od 2004 r. Według nich od tego momentu realna wartość kryterium spadła o 25,7 proc.

Analitycy z CenEA zwrócili uwagę, że podwyżka wartości progów dochodowych nie nadąża za wzrostem poziomu cen od 2004 r. - nie przywróci tym samym prawa do świadczeń rodzinom, których sytuacja materialna uprawniałaby do ich otrzymywania w 2004 r.

"Aby z zasiłku rodzinnego w bieżącym roku skorzystały rodziny o podobnej sile nabywczej dochodu co w 2004 r., progi dochodowe systemu musiałyby wzrosnąć do poziomu 634 zł i 733 zł (w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym - PAP). Wówczas do świadczeń rodzinnych uprawnionych byłoby ok. 1 mln dzieci więcej niż obecnie" - napisano w dokumencie. Dodano, że takie rozwiązanie kosztowałoby budżet około 2,7 mld zł.

W raporcie zaznaczono, że znaczący spadek liczby dzieci pobierających świadczenia w latach 2004-2012 wynikał również - obok zamrożenia kryteriów dochodowych - z realnej poprawy sytuacji materialnej rodzin w Polsce. Wynikało to ze wzrostu zatrudnienia i płac oraz ograniczenia obciążeń podatkowych.

"Chcąc dokonać zmian w systemie, których efektem byłoby przywrócenie liczby dzieci korzystających ze świadczeń do liczby z 2004 roku (5,6 mln), rząd musiałby podnieść progi dochodowe do wysokości 874/1011 zł, co oznaczałoby roczny koszt dla sektora finansów publicznych w granicach 5,3 mld zł" - obliczyli analitycy.

Zdaniem autorów raportu w dokonanej przez rząd weryfikacji systemu świadczeń zaskakuje utrzymanie na nominalnie stałym poziomie wartości dodatków do zasiłku rodzinnego, które w przypadku wielu rodzin stanowią znaczący element otrzymywanych świadczeń.

"Wysokość dodatków nie uległa zmianie od 2006 r., przez co ich realna wartość w międzyczasie znacząco spadła; (...) hojniejsze wsparcie rodzin wiąże się ze znacząco wyższymi kosztami dla budżetu państwa" - dodano.

Centrum Analiz Ekonomicznych jest niezależną fundacją naukowo-badawczą, której celem jest analiza efektów polityki społeczno-gospodarczej, także w Polsce.