Sposób obliczania dochodu z jednego hektara przeliczeniowego przez gminy jest bowiem różny w sytuacji, gdy osoba stara się o jedną z tych form wsparcia. W przypadku świadczeń rodzinnych stanowi on 1/12 kwoty podawanej corocznie przez prezesa GUS za rok kalendarzowy poprzedzający okres zasiłkowy, na który rodzic składa wniosek o świadczenia na dziecko. Obecnie wynosi on 226,08 zł.

Z kolei w pomocy społecznej dochód z jednego hektara przeliczeniowego jest ustalony odgórnie w ustawie z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 175, poz. 1362 z późn. zm.) z zastrzeżeniem, że jego wysokość ulega zmianie w terminie weryfikacji kryteriów dochodowych uprawniających do świadczeń, o 25 proc. sumy kwot, o które są one podnoszone. W związku z obowiązującą od tego miesiąca podwyżką progów dochód ten wynosi 250 zł.

W praktyce oznacza to, że osoba, która składa wniosek o obydwa rodzaje wsparcia, podaje tę samą liczbę posiadanych hektarów przeliczeniowych, ale jest ona potem mnożona przez inną kwotę dochodu uzyskiwanego z jednego hektara.

– Ze względu na to, że i świadczenia rodzinne, i pomoc społeczna jest kierowana do rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, to sposób obliczania w nich dochodu powinien być określony na takich samych zasadach – uważa Włodzimierz Karpiak, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Suszu.

O ujednolicenie przepisów w tym zakresie wystąpił też w interpelacji do ministra pracy i polityki społecznej poseł PiS, Kazimierz Moskal.

Jednak resort pracy nie planuje takiego działania wskazując, że ustawodawca w ramach swobody stanowienia prawa jest uprawniony do odrębnego określenia sposobu obliczenia dochodu osób utrzymujących się z pracy w gospodarstwie rolnym, tym bardziej że cele tych dwóch ustaw są różne. MPiPS przywołuje też wyrok Trybunału Konstytucyjnego (K 18/05), który badał kwestię tego zróżnicowania i orzekł, że nie narusza ono konstytucyjnych zasad równości, zaufania obywateli do państwa oraz przyzwoitej legislacji.

TK stwierdził w nim, że odrębny sposób ustalania dochodu z gospodarstwa rolnego nie prowadzi do zróżnicowania sytuacji grupy podmiotów podobnych.

Różne wysokości dochodu z gospodarstwa nie oznaczają różnicowania sytuacji takich samych podmiotów. Tak uważa Trybunał Konstytucyjny