Zamieszanie związane z ubieganiem się o dofinansowanie do zakupu podręczników jest spowodowane przypadającą na ten rok weryfikacją kryteriów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej i świadczeń rodzinnych. Te same progi obowiązują bowiem w przypadku przyznawania dopłaty na wyprawkę szkolną. Ponieważ ich podwyższenie nastąpi odpowiednio od 1 października (z 351 zł do 456 zł) i od 1 listopada (z 504 zł do 539 zł), Ministerstwo Edukacji Narodowej wystąpiło do gmin o takie przeprowadzenie naboru wniosków, aby uwzględnić zmianę i objąć większą liczbę dzieci dofinansowaniem.

Niektóre gminy postanowiły więc wprowadzić dłuższy niż w latach poprzednich termin składania wniosków. Tak zrobił m.in. Poznań, gdzie rodzice mają czas do 10 października. Inne rozwiązanie przyjęto np. w Kielcach, Dąbrowie Górniczej i Zduńskiej Woli. Tam wprawdzie nabór wniosków kończy się na początku września, ale nie oznacza to, że rodzice z dochodami przekraczającymi obowiązujące jeszcze niższe progi nie otrzymają pomocy.

– Przekazaliśmy informację do dyrektorów szkół, bo to do nich zgodnie z zasadami programu składane są wnioski, aby przyjmowali je od rodziców, których dochody spełniają zarówno obecne, jak i wyższe kryterium – wyjaśnia Małgorzata Durbacz, kierownik wydziału oświaty Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej.

Większość gmin zdecydowała się właśnie na to drugie rozwiązanie, bo 12 września muszą przesłać do kuratoriów oświaty informacje o liczbie uczniów, którzy są objęci programem. Na tej podstawie otrzymają potem pieniądze z budżetu na zrefundowanie rodzicom kosztów zakupu podręczników.

128 mln zł przeznaczy w tym roku rząd na pomoc w zakupie książek do szkoły