W tym czasie może nie płacić żadnych składek ubezpieczeniowych. Może jednak uiszczać te na dobrowolne ubezpieczenia emerytalne i rentowe, a także zdrowotne. Nie może natomiast podlegać w tym czasie ubezpieczeniu chorobowemu i wypadkowemu.

Po zawieszeniu działalności ustaje obowiązek ubezpieczeń od dnia, w którym zakład czasowo nie działa, do dnia poprzedzającego jej wznowienie. Zatem przedsiębiorca, który zawiesi firmę np. od 14 lipca, nie musi opłacać składek właśnie od tego dnia.

Załóżmy, że biznes nie będzie funkcjonował do 15 sierpnia (włącznie). W takim przypadku już od następnego dnia przedsiębiorca zapłaci składki do końca tego miesiąca. Zasada proporcjonalności odnosi się do składki emerytalnej, rentowej, chorobowej i wypadkowej.

Inaczej jest jednak ze składką zdrowotną, bo ta jest niepodzielna. Trzeba ją zapłacić za cały miesiąc, nawet jeżeli w tym okresie działalność była prowadzona tylko przez jeden dzień. Najlepiej więc unikać zawieszania i odwieszania działalności w trakcie miesiąca i, jeśli to możliwe, zdecydować się na taki krok od pierwszego dnia miesiąca.

Za okres zawieszenia wykonywania działalności przedsiębiorca nie ma obowiązku składania deklaracji rozliczeniowej. Ale są wyjątki. Dotyczy to sytuacji, gdy w tym czasie przypadnie wypłata zaległych wynagrodzeń byłym pracownikom czy też zleceniobiorcom.

Wtedy konieczne będzie naliczenie składek, wykazanie ich w dokumentach rozliczeniowych składanych do ZUS oraz oczywiście ich opłacenie. Przedsiębiorca postąpi podobnie, gdy przystąpi do dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnego i rentowego.