Od czterech lat ZUS na wniosek firm interpretuje przepisy. Pisma, które do nich wysyła, zwykle są niedbale przygotowane i niezrozumiałe

Spóźnione propozycje

ZUS jest zobowiązany do wykładni prawa po otrzymaniu wniosku od przedsiębiorcy. Propozycja, aby były one powszechnie dostępne w internecie, znalazła się w projekcie założeń do ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce.

Publikowanie interpretacji przyczyni się do postulowanego przez środowisko przedsiębiorców upowszechnienia informacji o praktyce stosowania prawa z zakresu ubezpieczeń w sytuacjach rodzących wątpliwości. A to w dalszej perspektywie do ułatwienia im wykonywania ciążących na nich obowiązków – czytamy w dokumencie.

– Wszyscy się zgadzają, że zmiana taka jest potrzebna. Tylko dlaczego dopiero teraz – pyta Marek Kolibski, radca prawny, partner w kancelarii KNDP.

20 września 2012 r. upłyną bowiem cztery lata, od kiedy ZUS wydaje interpretacje przepisów. Przedsiębiorcy i organizacje pracodawców od dawna domagają się upubliczniania jego oficjalnych stanowisk.

– Trudno się dziwić temu postulatowi, tym bardziej że interpretacje podatkowe są dostępne w internecie od kilku lat – zauważa Paweł Mazurkiewicz, doradca podatkowy, partner w MDDP.

Dodaje, że konieczność upubliczniania interpretacji przez ZUS wymusi również na urzędnikach ujednolicanie stanowisk w tych samych sprawach.

– To da poczucie bezpieczeństwa prawnego przedsiębiorcom – mówi Paweł Mazurkiewicz.

Eksperci są zgodni, że dzięki zmianom w prawie zniknie powszechnie znane zjawisko polegające na tym, że dwa oddziały odmiennie interpretują ten sam stan faktyczny.

Niejasne prawo

Resort gospodarki, oprócz publikacji interpretacji, postuluje także wprowadzenie takich zmian w prawie, z których będzie jasno wynikało, w jakich sprawach przedsiębiorca może się domagać urzędowej interpretacji od ZUS. Brak jednoznacznych przepisów powoduje, że zakład odsyła zainteresowanym nierozpatrzone wnioski. W oddziale ZUS w Lublinie wydano decyzje odmowne, bo o interpretację występowały podmioty nieuprawnione – np. urzędy administracji państwowej lub samorządowej.

– Wydawaliśmy je także w sytuacji, gdy pytania nie mieściły się w zakresie przedmiotowym wniosku, bo dotyczyły składania i wypełniania dokumentów ubezpieczeniowych oraz spraw z zakresu świadczeń, na przykład podstawy wymiaru świadczeń chorobowych – tłumaczy Małgorzata Korba, rzecznik prasowy ZUS w Lublinie.

ZUS nie odpowie więc przedsiębiorcy, czy np. zatrudnione przez niego osoby wykonują pracę w szczególnych warunkach lub charakterze. Ale wskaże już, czy powinien płacić od nich składki do Funduszu Emerytur Pomostowych.

Niezrozumiały język

Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan liczy na to, że zmiana przepisów wpłynie na jakość udzielanych przez urzędników odpowiedzi.

– ZUS powinien zadbać o to, aby uzasadnienia były jasne i konkretne – dodaje.

Zainteresowani muszą wiedzieć, czego dotyczy decyzja, którą otrzymali, i na podstawie jakich przepisów została wydana. Umożliwiałoby to także sądowi skuteczniejsze kontrole organu rentowego.

Etap legislacyjny

Projekt został skierowany do konsultacji społecznych