Dziś Komitet Stały Rady Ministrów, a jutro rząd podejmie decyzję dotyczącą wzrostu wysokości pomocy dla rodzin. W tym roku przypada bowiem ustawowy termin jej weryfikacji, który jest przeprowadzany raz na trzy lata. Uzgodnienia w tej sprawie trwają do ostatniej chwili. Jednak jak się nieoficjalnie dowiedział DGP, spośród kilku wariantów podwyżek przygotowanych przez resort pracy największe szanse na akceptację ze strony ministra finansów ma propozycja przewidująca od listopada wzrost wysokości zasiłków rodzinnych oraz progu dochodowego, od którego zależy, czy rodzina będzie miała do nich prawo.

Głos partnerów

Strona rządowa musi się spieszyć, bo dziś mija termin, w którym swoje propozycje powinna przekazać Komisji Trójstronnej. Zgodnie z art. 18 i 19 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.) kwoty podwyżek mają uwzględniać wyniki badań progu wsparcia dochodowego rodzin, który przygotowuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS). Dodatkowo wysokość zasiłku rodzinnego, który jest podstawowym świadczeniem na dziecko, nie może być niższa niż 40 proc. wartości tzw. koszyka żywnościowego dla danej grupy wiekowej dzieci ustalonej w badaniach instytutu.

Warunek ten uwzględnia negocjowana właśnie propozycja wysokości zasiłku. Resort pracy chce, aby wynosił on 77 zł miesięcznie do ukończenia przez dziecko 5 lat, 106 zł, gdy ma ono od 6 do 18 lat, oraz 115 zł na to w wieku 18 – 24 lat. Obecnie kwota zasiłku wynosi w zależności od grupy wiekowej 68 zł, 91 zł oraz 98 zł.

– Jest to niezbędna zmiana, bo ze względu na wzrost inflacji wartość takiego zasiłku w rzeczywistości się obniżyła – mówi Anna Łepik, zastępca naczelnika wydziału świadczeń społecznych Urzędu Miasta w Gdyni.

Małe szanse są natomiast na wzrost wysokości dodatków do zasiłku rodzinnego, np. z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego, wielodzietności oraz jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka, czyli becikowego. Te kwoty, podobnie jak wysokość zasiłku pielęgnacyjnego, pozostaną na niezmienionym poziomie.

Kryzysowe kryterium

Druga propozycja, na którą czeka wiele rodzin, dotyczy podwyższenia kryterium dochodowego. Jest to o tyle ważne, że jest ono zamrożone już od 8 lat, czyli momentu, w którym zaczęła obowiązywać ustawa o świadczeniach rodzinnych. Rząd nie zdecydował się na jego podwyżkę ani w 2006 roku, ani trzy lata później, kiedy przypadały poprzednie terminy weryfikacji. Tłumaczył to koniecznością szukania oszczędności budżetowych. Taka decyzja miała jednak katastrofalny wpływ na liczbę dzieci, które są uprawnione do tej pomocy. Spadła ona o połowę – z 5,5 mln uprawnionych w 2004 roku do 2,8 mln zł, w ubiegłym roku.

Od listopada kryterium miałoby więc wynosić 574 zł miesięcznie na osobę w rodzinie oraz 664 zł, gdy wychowuje się w niej niepełnosprawne dziecko, co oznacza wzrost o prawie 14 proc. w porównaniu z obecną kwotą progów.

– Przy obecnym poziomie kryterium matka, która otrzymuje najniższą pensję i samotnie wychowuje dziecko, nie jest uprawniona do pomocy – mówi Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPS w Płocku.

Dodaje, że te kwoty podwyżek nie spowodują, iż gwałtownie zwiększy się liczba dzieci, na które będzie przysługiwał zasiłek, umożliwi to natomiast zahamowanie obecnej tendencji spadkowej.

Kolejny krok po przedstawieniu przez rząd propozycji kwot podwyżek będzie należeć do Komisji Trójstronnej. Na ich uzgodnienie ma ona czas do 15 czerwca. Jeżeli partnerzy społeczni nie zaakceptują ich, zostaną one przyjęte w wersji rządowej i ogłoszone w rozporządzeniu, najpóźniej do 15 sierpnia.