Brak pomocy to efekt obowiązujących od stycznia nowelizacji ustaw o świadczeniach rodzinnych oraz o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Przysługujące wsparcie (zasiłek rodzinny oraz świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego) jest przyznawane na podstawie dochodu osiągniętego przez członków rodziny w roku kalendarzowym poprzedzający okres zasiłkowy. O ile jednak jeszcze do końca 2011 roku był on dzielony przez liczbę wszystkich miesięcy w roku, to obecnie tylko przez te, w których był on faktycznie uzyskiwany.

Jeżeli więc rodzic rozpoczął pracę od 1 października tzw. roku bazowego, to jego dochód zostanie podzielony nie przez 12, ale 3 miesiące. Taka zmiana ma w opinii resortu pracy obiektywniej oddawać rzeczywistą sytuacje dochodową rodziny i nie doprowadzać do jej sztucznego zaniżenia. Jednak jak wskazują gminy, zaostrzone przepisy powodują, że podzielenie dochodu przez mniejszą liczbę miesięcy oznacza przekroczenie kryterium uprawniającego do świadczeń na dzieci.

– Takich rodzin wcale nie jest mało, bo wiele osób ubiegających się o pomoc ma przerwy w osiąganiu dochodów, np. w związku z wychowywaniem dzieci, lub pracuje sezonowo – mówi Magdalena Rynkiewicz-Stępień, zastępca dyrektora Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu.

Przemysław Andrysiak, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPR w Zabrzu, dodaje, że dochodzi też do paradoksalnych sytuacji, że niektóre osoby składające wnioski o świadczenia na ten sam okres zasiłkowy otrzymują pomoc, bo złożyli je jeszcze w 2011 roku, a te, które przyszły po 1 stycznia, często otrzymują decyzję odmowną.

91 zł wynosi wysokość zasiłku na dziecko w wieku 5 – 18 lat

Dorota Stolarek, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPS w Bełchatowie, dodaje, że liczba negatywnych decyzji na pewno zwiększy się w drugiej połowie roku, przed rozpoczęciem kolejnego okresu zasiłkowego, ponieważ wtedy większość osób otrzymujących zasiłki jeszcze na starych zasadach będzie składać nowe wnioski.