Sprawa dotyczyła kobiety, która zawarła umowę o pracę na czas nieokreślony z właścicielem małej firmy. Będąc pracownikiem, podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, w tym chorobowemu. Przez kilka miesięcy przed urodzeniem syna przebywała na zwolnieniu lekarskim. W kwietniu 2001 r. przedłożyła pracodawcy dokumenty w celu ustalenia wymiaru urlopu macierzyńskiego. Ten udzielił jej tego urlopu, ale nie przekazał dokumentów do ZUS. Po kilku tygodniach przebywania na urlopie otrzymała decyzję z ZUS, że została wyłączona z ubezpieczeń od sierpnia 2000 r. Nie ma zatem prawa do zasiłku chorobowego. W odwołaniu z maja 2001 r. ubezpieczona domagała się uchylenia decyzji ZUS oraz wypłaty zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.

Sąd okręgowy uznał, iż ubezpieczona podlegała ubezpieczeniom, w tym także chorobowemu, a zatem miała prawo do zasiłku. Ten wyrok podtrzymał sąd apelacyjny, a jego rozstrzygnięcie utrzymał w mocy Sąd Najwyższy (SN). Kobieta dopiero w styczniu 2008 r. otrzymała z zakładu zasiłek chorobowy z odsetkami, ale nie dostała od niego zasiłku macierzyńskiego, bo jak tłumaczył, nie otrzymał od pracodawcy odpowiednich dokumentów. Właściciel firmy przesłał je dopiero 20 marca 2008 r. ZUS w kwietniu tego roku wypłacił ubezpieczonej zasiłek macierzyński, ale bez odsetek.

Kobieta domagała się ich w odwołaniu od decyzji ZUS. Sąd rejonowy oddalił jej odwołanie. Zdaniem sędziów zakład wypłacił świadczenie z zachowaniem ustawowego terminu, czyli od razu wtedy, gdy dotarły do niego brakujące dokumenty. Apelację od wyroku wniosła ubezpieczona. Sąd apelacyjny przyznał jej prawo do odsetek. Sędziowie wskazali, iż ZUS wiedział o jej macierzyństwie, bo już w odwołaniu złożonym przez nią w maju 2001 r. wnioskowała nie tylko o przyznanie jej zasiłku chorobowego, ale także macierzyńskiego. ZUS wniósł skargę kasacyjną do SN, ale sprawę przegrał.

Zakład zdaniem sędziów musi zapłacić odsetki od zasiłku macierzyńskiego, bo to z jego winy nastąpiło opóźnienie w wypłacie świadczenia – nie nastąpiło w 2001 roku, tylko 7 lat później. O tym, że ubezpieczona wystąpiła o zasiłek macierzyński, ZUS wiedział już w 2001 roku, ale zlekceważył to, skupiając się jedynie na kwestii przysługującego jej zasiłku chorobowego.

Dlatego zgodnie z art. 85 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) musi wypłacić odsetki od świadczenia. Tak jest, gdy nie ustalił prawa do świadczenia lub nie wypłacił go. Chyba że opóźnienie w przyznaniu lub wypłaceniu świadczenia jest następstwem okoliczności, za które zakład nie ponosi odpowiedzialności. Tak jednak nie było w tej sprawie, czyli kobiety, która urodziła syna Michała.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 15 września 2011 r., sygn. akt II UK 22/11