Takie spojrzenie na problem to jednak efekt praktyki urzędów pracy, a nie przepisów. One, jak wskazuje Krystyna Mikołajczak, kierownik działu ewidencji i świadczeń w Powiatowym Urzędzie Pracy (PUP) w Głogowie, jasno określają, jakie dokumenty zainteresowany przedstawia, żeby zarejestrować się jako bezrobotny. Są to m.in. dowód osobisty, dyplom, świadectwo szkolne i właśnie świadectwa pracy.

– W szczególnie uzasadnionych przypadkach dyrektor urzędu pracy może zgodzić się na rejestrację bezrobotnego nawet jeżeli ten nie dostarczy kompletu dokumentów, w tym świadectwa pracy – mówi Krystyna Mikołajczak.

W takiej sytuacji można albo uzyskać z ZUS zaświadczenie o okresach podlegania ubezpieczeniom społecznym, albo złożyć pisemne oświadczenie. Poświadcza ono, w jakim okresie osoba była zatrudniona, ale nie może tego udokumentować, bo ZUS odmówił wydania zaświadczenia potwierdzającego podleganie przez nią ubezpieczeniom społecznym.

W praktyce zainteresowani najczęściej na własną rękę starają się o potwierdzenie zatrudnienia, jeśli mogą liczyć na zasiłek dla bezrobotnych. Prawo do tego świadczenia mają bowiem ci, którzy byli zatrudnieni za co najmniej płacę minimalną przez rok w ciągu ostatniego półtora roku przed złożeniem wniosku o rejestrację jako bezrobotny. Ale potwierdzenie stażu jest istotne także dla osób, które mają 50 lat i mogłyby mieć wyższy zasiłek (120 proc. podstawowej stawki), gdyby dysponowały 20 latami stażu. Chodzi zatem o tych, którym brakuje np. pół roku do 20 lat stażu niezbędnego do uzyskania wspomnianego wyższego świadczenia.

Bezrobotny pobierający zasiłek może w każdej chwili przedstawić w urzędzie dokument potwierdzający wcześniejsze zatrudnienie. W ten sposób otrzyma wyższy zasiłek, albo przez dłuższy okres – rok, a nie 6 miesięcy.