Od 1 kwietnia osoby posiadające gospodarstwa rolne powyżej 6 ha przeliczeniowych zapłacą ze swojej kieszeni należności za ubezpieczenie zdrowotne. Stawka wynosi 1 zł za każdy hektar. Rolnicy gospodarujący na gruntach poniżej 6 ha przeliczeniowych są zwolnieni z takich opłat. Muszą jednak (o ile tego wcześniej nie zrobili) zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego zarówno siebie, jak i domowników. Rolnicy wpłacają składkę do KRUS, który przekazuje ją do NFZ.

– Wszyscy rolnicy wraz z nakazami płatniczymi za drugi kwartał tego roku dostali informację, że muszą dostarczyć do placówki terenowej oświadczenia o tym, na jakiej powierzchni gruntu gospodarzą. Zmusza się ich do potwierdzania nie tylko własności gruntu, lecz także ziemi obrabianej na podstawie dzierżawy – mówi Zygmunt Jakubczak, sołtys we wsi Dylew na Mazowszu.

1,52 mln osób jest ubezpieczonych w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

Jednocześnie wskazuje na absurdalność całej akcji.

– Takie oświadczenia musi złożyć ponad milion płatników składek. To nie tylko stracony czas dla rolników, lecz także urzędników, którzy musieli to wprowadzić do komputera. W efekcie nie mogli zajmować się innymi sprawami – dodaje Zygmunt Jakubczak.

Podobne skargi wpływały także do Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych (NSZZ RI).

– W najgorszej sytuacji są współwłaściciele gruntów. Dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, że za 20-hektarowe gospodarstwo pełną stawkę składek zdrowotnych będzie musiało zapłacić trzech rolników, bo tylu jest właścicieli – mówi senator Jerzy Chróścikowski. przewodniczący NSZZ RI „Solidarność”.

Dodaje, że w efekcie tego KRUS otrzyma trzy razy więcej na ubezpieczenie zdrowotne niż to wynika z powierzchni gospodarstwa.

Związkowcy kwestionują prawo KRUS do zmuszania rolników do dostarczania takiego oświadczenia.

Centrala poproszona o wyjaśnienie tej sprawy odpowiedziała, że taki wymóg wynika z art. 75 kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim, jeżeli przepis prawa nie wymaga urzędowego potwierdzenia określonych faktów lub stanu prawnego w drodze zaświadczenia właściwego organu administracji, organ administracji publicznej odbiera od strony, na jej wniosek, oświadczenie złożone pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe zeznania.

– Mimo tych wątpliwości kończymy już zbieranie oświadczeń – dodaje Mirosław Romaniuk, kierownik placówki terenowej KRUS w Hajnówce.