Resort pracy chce skrócić czas oczekiwania w urzędach pracy osób, które chcą uzyskać status bezrobotnego. Proponuje, aby urzędnicy poświęcali mniej czasu na robotę papierkową. Odciążą ich sami zainteresowani, którzy zyskają możliwość przesłania im mejlem danych potrzebnych do rejestracji. Dopiero później stawią się w urzędzie, aby złożyć podpisy pod dokumentami rejestracyjnymi. Zrobią to w ciągu trzech dni roboczych od dnia przekazania informacji. W takim czasie urzędnicy muszą bowiem wyznaczyć im termin wizyty w urzędzie. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej w sprawie rejestracji bezrobotnych i poszukujących pracy. Trafił on do konsultacji społecznych.

Urzędnicy będą sprawdzać, czy przesłane dane są zgodne z rzeczywistością

– Wprowadzenie w życie tej propozycji nie skróci czasu, jaki poświęcamy na rejestrację jednej osoby – mówi Barbara Czerwińska z Powiatowego Urzędu Pracy w Radomsku.

Dodaje, że nawet jeśli zainteresowany dostarczy dane elektronicznie, to i tak urzędnik musi sprawdzić, czy są zgodne z informacjami zawartymi w dokumentach, które poświadcza za zgodność z oryginałem.

Zainteresowani będą mogli wpisać do formularza bardzo wiele danych, w tym osobowe, dotyczące wykształcenia, zawodów wyuczonych oraz wykonywanych, poziomu znajomości języków obcych czy posiadanych uprawnień zawodowych. W ten sposób będą mogli też potwierdzić okres zatrudnienia z podaniem nazw pracodawcy, zajmowanego stanowiska, wymiaru czasu pracy, podstawy jej wykonywania. Do formularza będzie też można wpisać sposoby rozwiązania umowy w ciągu ostatniego półrocza, preferowane zatrudnienie i kierunki szkoleń oraz ewentualne zainteresowanie zatrudnieniem w państwach Unii.

Nowe przepisy przewidują także możliwość rejestracji bez konieczności stawienia się w publicznym pośredniaku przez osoby, które dysponują bezpiecznym podpisem elektronicznym. Ściągną one druki ze strony urzędu i wypełnią je, zaopatrując w podpis elektroniczny. Na razie niewiele osób będzie mogło z tego skorzystać, bo tylko nieliczni mają podpis, ale w przyszłości będzie ich coraz więcej.

Etap legislacyjny

Projekt trafił do konsultacji społecznych