Aby było to możliwie, dwie zainteresowane jednostki, na podstawie art. 74 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 z późn. zm.), muszą podpisać między sobą porozumienie. Obowiązku dotowania dziecka, które mieszka w innej gminie, nie ma bowiem ten samorząd, na którego terenie znajduje się żłobek. Wiele z nich, w związku z tym, że opieka nad dziećmi w wieku do lat 3 jest zadaniem własnym finansowanym z budżetu gminy, zastrzega sobie, że będzie dofinansowywać pobyt tylko tych maluchów, których rodzice są zameldowani i pracują na terenie danej gminy.

Jeżeli samorządy zdecydują się na takie współdziałanie, to w porozumieniu powinny znaleźć się szczegółowe informacje, m.in. o wielkości dotacji i zasadach jej rozliczania. Na podpisanie takiego dokumentu zdecydowały się m.in. gmina Pionki i gmina miasto Pionki.

392 żłobków działa na terenie Polski

– Nie mamy na swoim terenie żłobka, a jego zakładanie dla sześciorga dzieci, bo takie zapotrzebowanie zgłosili rodzice, nie byłoby opłacalne – mówi Małgorzata Warchoł z Urzędu Gminy Pionki.

Dodaje, że takie rozwiązanie jest dobre też dla opiekunów, którzy dojeżdżają do pracy do miasta i na ten czas zostawiają dzieci w dwóch oddziałach żłobkowych funkcjonujących przy tamtejszych przedszkolach. Kwota dotacji, która jest wyliczona na podstawie kosztów utrzymania dziecka w tych placówkach, wynosi 956 zł oraz 851 zł.

– Na razie porozumienie podpisaliśmy do końca sierpnia, a to, czy będzie kontynuowane, będzie uzależnione od zainteresowania rodziców – mówi Małgorzata Warchoł.

Takie porozumienie zostało też zawarte między gminą Ustka i gminą miasto Ustka. Ta pierwsza pokrywa koszty pobytu siedmiorga dzieci w miejskim żłobku, które wynosiły w ubiegłym roku 750,75 zł miesięcznie na jedno dziecko.