Jak szacują agencje językowe, w tym roku przebojem może być Malta. A to dlatego, że przyjemne łączy się tu z pożytecznym, a poza tym jest tanio. Obok przyjemności, jakie oferują wypoczynkowe kurorty, Malta daje też bogatą ofertę edukacyjną dotyczącą nauki angielskiego. Jest on na tym archipelagu obok maltańskiego językiem urzędowym. – Dwutygodniowy kurs językowy na wyspie Gozo można wykupić już za 600 euro, to nawet 20 proc. taniej niż za tak zwane normalne wakacje – przekonuje Halina Juszczyk, dyrektor agencji edukacyjnej Language Abroad. Dodaje, że maltańskie kurorty przyciągają też ciekawą ofertą pozalekcyjną. Można np. wybrać naukę języka połączoną z kitesurfingiem, żeglarstwem, nauką nurkowania czy windsurfingiem. Takich atrakcji nie zapewni nam oferta szkół z Wielkiej Brytanii.

– To właśnie walor rozrywki wykorzystują rodzice namawiając dzieci na wakacyjną naukę języka obcego. Coraz częściej też osoby wyjeżdżające na wakacje łączą wypoczynek z kursem językowym – przekonuje Włodzimierz Onyś z warszawskiej szkoły języków obcych T&T.

Szkoła

Szkoła

źródło: ShutterStock

Za wyjazdem na Maltę przemawia jeszcze jeden argument: letnie igrzyska olimpijskie, które w tym roku odbędą się w Londynie. – Już teraz koszty zakwaterowania w tym mieście są wyższe o 20 proc., co wpływa na cenę kursu. Do tego słaby złoty sprawia, że ten sam wyjazd tylko z powodu różnicy kursowej potrafi być kilkaset złotych droższy niż rok czy dwa lata temu – mówi Sławomir Tobiasz z AS School of English. Chętnych jednak nie brakuje. Tobiasz przyznaje, że po kryzysowym 2009 r. do jego szkoły zgłasza się o 40 proc. więcej chętnych na wyjazd. Ze względu na wzrost cen wyjazdów językowych do Wielkiej Brytanii przygotowuje się na większe zainteresowanie Maltą. Ten trend już w zeszłym roku zauważyła szkoła Study Global. 28 proc. zrealizowanych przez nią kursów odbyło się na Malcie, a tylko 14 proc. w Londynie.

Najchętniej ze wszystkich językówe obcych uczymy się angielskiego: 78 proc. wszystkich kursów językowych zorganizowanych przez Study Global dotyczyło nauki tego języka, 10 proc. niemieckiego, 7 proc. francuskiego, a 5 proc. hiszpańskiego.

Nasi rozmówcy przyznają, że Polacy coraz chętniej wyjeżdżają też na dalekie eskapady. Sylwia Bień ze Study Global przyznaje, że od początku tego roku dużym zainteresowaniem cieszą się Australia i Kalifornia. Warszawska szkoła języków obcych T&T z kolei mówi o Kanadzie. Miesięczny pobyt w Toronto z wyżywieniem i zakwaterowaniem to wydatek 6 – 7 tys. zł. Do tego trzeba jednak doliczyć bilet lotniczy, który kosztuje około 3 tys. zł. Tyle samo zapłacimy za pobyt w Wielkiej Brytanii, tyle że za dwa tygodnie nauki, choć przynajmniej bilet lotniczy w tym kierunku jest tańszy – waha się w granicach tysiąca złotych.