85 kandydatów przypada na jeden wolny etat wojskowy. Mimo że w 2011 r. odeszło 7,5 tys. żołnierzy, to nie ma powszechnej rekrutacji.
Publikacja: 26 stycznia 2012, 07:30 Aktualizacja: 26 stycznia 2012, 09:06
Do wojskowych komisji uzupełnień (WKU) zgłosiło się ponad 17 tys. ochotników, którzy starają się o wstąpienie do armii zawodowej. Dla nich to wyścig z czasem. Chcą zdążyć przed reformą emerytalną służb mundurowych, która zacznie obowiązywać od stycznia 2013 r. Wtedy emerytura nie będzie już przysługiwała po 15 latach służby. Mimo że z armii odeszło w ubiegłym roku 7,5 tys. żołnierzy zawodowych, jednostki wojskowe mają zaledwie pojedyncze wakaty.
– Odejścia sprawiły, że nie mamy już tak nadwyżki oficerów i podoficerów. Obecnie niespełna 200 osób poszukujemy na stanowisko szeregowych zawodowych – wyjaśnia płk Andrzej Wiatrowski, rzecznik Sztabu Generalnego WP.
Dodaje że w ciągu roku szeregowi bedą awansować na podoficerów. Obecnie wśród tych ostatnich brakuje 3 tys. żołnierzy. Zdaniem sztabu generalnego będzie to proces ciągły, który potrwacały rok.
Mimo tego wciąż zgłaszają się ochotnicy do WKU.
– W bazie danych mamy około 500 chętnych i informacje, że na naszym terenie jednostka z Międzyrzeca poszukuje pojedynczych kandydatów – mówi ppłk Zbigniew Ositek, komendant WKU w Białej Podlaskiej.
100 tys. żołnierzy zawodowych służy w wojsku
Dodaje, że najwięcej ochotników jest wśród młodych osób, które ukończyły 18 lat i nie służyły wcześniej w armii. Do wojska próbują się dostać przez służbę przygotowawczą, a następnie wstępując do Narodowych Sił Rezerwowych (NSR). Jednak wojskowe ośrodki szkoleniowe nie są w stanie przeszkolić tylu cywilów. Komendanci wskazują też, że najwięcej chętnych jest w tych miejscowościach, gdzie są jednostki wojskowe i duże bezrobocie.
– W ostatnim czasie więcej osób pyta o pracę w wojsku. Część z nich trafia do służby zawodowej z NSR – potwierdza mjr Jacek Zawada z WKU w Bielsku-Białej.
Tłumaczy, że jeśli kandydat ma dobre kwalifikacje, to dowódca decyduje się na jego przyjęcie z pominięciem służby w NSR.
– 300 wniosków mamy od osób, które chcą odbyć służbę przygotowawczą. A dziennie średnio 20 osób się zgłasza z pytaniem o możliwość służby stałej – mówi ppłk Zbigniew Adamczyk, komendant WKU w Radomiu.
WKU wskazują jednak, że najlepszym sposobem na poszukiwanie pracę w wojsku jest bezpośrednie zgłaszanie się do dowódców.
– Kandydat powinien dostarczyć od dowódcy zaświadczenie, że jest dla niego wakat. Wtedy kierujemy na komisję wojskową i badania psychologiczne – wyjaśnia Teresa Dzieńcielska z WKU w Mińsku Mazowieckim.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: A. z IP: 83.13.194.* (2012-01-26 08:21)
To chore, że jeszcze dziś można uzyskać przywileje... dla kilku podopiecznych i pociotków odsuwać tak potrzebne zmiany. Bo chyba nie ma innego uzasadnienia.
2: + z IP: 62.87.227.* (2012-01-26 09:16)
...pociotkowie byli, są i będą do końca świata a nawet jeden dzień dłużej.
3: Nie ma jak emka po 15 latach z IP: 82.139.160.* (2012-01-26 14:06)
Cywilom radzę ponieść jeszcze z 67 lat ...choćby do setki.
Bo oni nie maja praw nabytych. Nie mają żadnych praw.
4: Fix z IP: 89.72.5.* (2012-01-26 17:15)
Autora tego tekstu trzeba zabrać w kamasze, wydać mu kaszę i w pole z nim co by nie pisał slangiem.
Redaktorze jeden !
Nauczcie się, że żołnierz nie pracuje tylko pełni służbę !!!
A teraz fakty, a nie mity proszę !
"...45% żołnierzy, którzy odeszli ze służby w 2011 r. nie posiadało uprawnień emerytalnych.
To nowe zjawisko znacznie większe niż w latach ubiegłych.
W 2011 roku z zawodowej służby wojskowej zwolnionych zostało 7 380 żołnierzy zawodowych, co stanowiło 7,7% ogólnej liczby kadry zawodowej z początku roku.
Zdecydowana większość odejść to wypowiedzenia złożone przez żołnierzy, przy czym w 45% przypadków na przejście do rezerwy zdecydowali się żołnierze, którzy nie nabyli uprawnień emerytalnych..."
Więcej na www.mon.gov.pl/pl/artykul/12330
5: nauczyciel z IP: 87.205.73.* (2012-01-26 19:50)
Pan Radwan, jak zwykle, napisał coś na kolanie.
6: Emeryt z IP: 82.177.26.* (2012-01-26 23:01)
Do Fixa poz4 przestań pisać głupoty i zacznij się leczyć bo jeszcze trochę a będzie zapużno.Kiedy była kasza to była ale nie dzisiaj nie jeden w domu chciałby tak jeść ,skoro tak żle karmią to dlaczego kadra wykupywała obiady w trojaki do domu.A za to że służą to biorą wypłatę ,jest to indywidualny wybór nikt nikogo nie zmusza .A dlatego że ktoś wybrał służbę a nie pracę to nie może się domagać żeby inni pracowali na jego przywileje.Piszesz że mało kto odchodzi tylko Ci co odchodzą to po 23 latach pracy(służby) w kancelarii personalnej w tym 7 lat z cywila ma 600 zł więcej niż cywil z tym samym wykształceniem po 47 latach pracy składkowej ..Za przywilejami oczywiście jestem ale nie dla wszystkich dla tego że jest na etacie mundurowego( kadrowa, księgowa itp) .Tylko tym którym się faktycznie należy.Skoro tak narzekacie to do pracy w cywilu tyle miejsc czeka a taki tłok do służb mundurowych.
25: Cytat z dzisiejszej prasy
Pół tysiąca osób stanęło w Gdańsku o świcie w kolejce po pracę w policji, donosi "Gazeta Wyborcza". Większość ma wyższe wykształcenie. Czekający blokowali chodnik, a porządku pilnował radiowóz.
Rynek pracy zmusza nas do szukania zajęcia w policji, mówią absolwenci wyższych uczelni. Tego rodzaju praca daje możliwość sprawdzenia się i awansu. Przede wszystkim jednak zapewnia stabilizację, bo młodzi chcą zaciągać kredyty mieszkaniowe.
- Wielu z nich odejdzie na kursie przygotowawczym albo na początku służby, twierdzi Antoni Duda, szef NSZZ Policjantów. To nic atrakcyjnego pracować na zmiany za niewielkie wynagrodzenie. Jeszcze zobaczą, jak będzie ciężko. A dlaczego oni stoją w tych kolejkach? Bo to ostatni rok, w którym obowiązują stare zasady przechodzenia na emeryturę (już po 15 latach służby). Później tylu chętnych już nie będzie, ocenia Duda. A póżniej nie martwmy się na przyszłość brak pracy , bezrobocie i głód zmusi do każdej pracy nawet do 65 lat
7: emeryt z IP: 82.177.26.* (2012-01-26 23:09)
26: sttigg (2012-01-13 15:00)
emeryt(24) Oczywiście masz dużo racji i nie sposób się z tobą nie zgodzić, nie powinno tak być że wszyscy są wrzuceni do jednego worka nie zależnie od tego co robią i doskonale wiem o jakich zmęczonych służbą mówisz i moim skromnym zdaniem słowa takie jak honor,poczucie sprawiedliwości i przyzwoitości już są słowami wymarłymi zastąpiły je słowa takie jak kolesiostwo,znajomości,koneksje,lizusostwo,donosicielstwo np.w celu zdobycia posady kolegi.
Jeśli jeszcze ktoś ma złudzenia że jest inaczej niech zdejmie kolorowe okulary i przejrzy na oczy taka jest mentalność współczesnego Polaka i nikt i nic tego nie zmieni.
pozdrawiam
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.