Zainteresowanie firm jest niewielkie, bo wolą one bezpłatnie (za interpretację płacą 4o zł) dowiadywać się w dziale informacji urzędu, np. czy powinny płacić składki i w jakiej wysokości. Przedsiębiorcy zapominają jednak, że tylko urzędowa interpretacja daje im pewność właściwego zastosowania przepisów.

– Posiadająca ją firma nie może zostać obciążona żadnymi karami administracyjnymi lub finansowymi. ZUS nie będzie też miał prawa dochodzić od takiego przedsiębiorcy np. odsetek za zwłokę w płatności składek – mówi Przemysław Stobiński, radca prawny z CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta Spółka Komandytowa.

Zdaniem Witolda Polkowskiego z Pracodawcy RP firmy dostały możliwość występowania do ZUS o wiele za późno.

30 dni ma ZUS na wydanie interpretacji przepisów

– Po ponad dziesięciu latach funkcjonowania systemu emerytalnego wielu przedsiębiorców nauczyło się, jak stosować przepisy – dodaje.

Ponadto, jak wskazuje, napisanie wniosku o interpretację wymaga wiedzy prawniczej. Także to może mieć wpływ na niewielką liczbę tych wydanych przez ZUS. Odrzuca on bowiem te wnioski, które nie spełniają wymogów formalnych. Zdarza się, że do ZUS kierują je nieuprawnione podmioty, np. gminy czy szkoły publiczne. Albo wnioski dotyczą spraw niepodlegających rozstrzygnięciu w trybie wydania interpretacji w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Pytania dotyczą na przykład dokumentacji, jaką zakład zatrudniający zleceniobiorców ma gromadzić w aktach w celu ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego z tytułu zawartej umowy zlecenia lub ustalenia uprawnień do zasiłku opiekuńczego.

ZUS od 20 września 2008 r. wydaje interpretacje m.in. w sprawach podlegania ubezpieczeniom społecznym, podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia i na Fundusz Pracy oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Przedsiębiorca musi przedstawić we wniosku stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe, a także własne stanowisko w sprawie. Za wniosek musi zapłacić 40 zł. Przedsiębiorca nie jest nią związany.