Rząd nie znalazł pieniędzy na zwiększenie uposażeń funkcjonariuszy straży pożarnej i straży granicznej. Jednak obiecuje podwyżki w 2013 roku. Związkowcy nie godzą się na takie rozwiązanie.

Do 24 stycznia (wtorek) związki zawodowe strażaków i pograniczników dały czas Ministerstwu Spraw Wewnętrznych na znalezienie dodatkowych pieniędzy na podwyższenie o 300 zł uposażeń dla tych funkcjonariuszy. Jeśli rząd nadal będzie przeciągał rozmowy, nie przedstawiając konkretnych rozwiązań, to należy się spodziewać zaostrzenia protestu.

– Minister Jacek Cichocki oczekiwał, że ulegniemy jego żądaniu i damy rządowi kolejne 10 dni na przygotowanie autopoprawki do ustawy budżetowej. Jednak dość długo czekaliśmy, aby się dowiedzieć, że w tym roku dodatkowe pieniądze dostaną tylko policja i wojsko – mówi Robert Osmycki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ „Solidarność”.

Wbrew wcześniejszym obietnicom resort spraw wewnętrznych nie znalazł w swoim budżecie dodatkowych pieniędzy na podwyżki dla funkcjonariuszy. Natomiast pojawiała się propozycja, aby funkcjonariusze SG i PSP dostali podwyżki po 300 zł w przyszłym roku.

– Po rozmowach wewnątrz rządowych jest wola polityczna, by uwzględnić te służby w podwyżkach po 300 zł w 2013 r. – mówi Jacek Cichocki.

Jednocześnie wskazał, że funkcjonariusze tych formacji mają szanse na podwyżki pod koniec roku, pod warunkiem że nie będzie suszy, powodzi czy huraganów. Środki na podwyżki mogłyby pochodzić z rezerwy budżetowej na przeciwdziałanie klęskom żywiołowym, która wynosi w tegorocznym budżecie około 1,4 mld zł. Szef resortu jednak zastrzegł, że nie wiadomo, ile pieniędzy z tej rezerwy zostanie na koniec roku.