zaloguj się do e-DGP
statystyki

Chcesz być dyrektorem szkoły? Musisz zostać menedżerem

skomentuj

Ośrodek Rozwoju Edukacji – agenda podległa Ministerstwu Edukacji – wystawił bardzo niepochlebną opinię dyrektorom polskich szkół. Oskarża ich o sabotowanie reform. I zaleca zmiany w sposobie mianowania.

Publikacja: 13 stycznia 2012, 06:58 Aktualizacja: 13 stycznia 2012, 08:29

W raporcie poświęconym sytuacji oraz statusowi zawodowemu dyrektorów szkół można przeczytać, że to właśnie model ich pracy jest ważną przyczyną porażek wielu reform wdrażanych w oświacie.

Autor raportu stawia tezę, że za taki stan rzeczy odpowiada to, że prawie wszyscy dyrektorzy szkół są nauczycielami. A większość kieruje placówką, w której wcześniej pracowali jako nauczyciele. W dodatku tylko nieliczni pracowali gdziekolwiek poza szkołą. To oznacza brak dystansu i krytycznej oceny środowiska, z którego wyszli, co przekłada się na sposób zarządzania oświatą.

O skostniałym układzie zarządzania oświatą ma świadczyć też to, że co drugi dyrektor kieruje szkołą ponad 8 lat, czyli ponad dwie kadencje, a co siódmy – co najmniej cztery kadencje. Wśród 5,5 tys. dyrektorów, którzy odpowiedzieli na pytanie autora raportu, 16 przyznało się do tego, że pełnią swoją funkcję jeszcze od lat 70.

Jako patologiczne zjawiska raport wskazuje wysoki poziom niesformalizowanych relacji pomiędzy organem prowadzącym, czyli najczęściej gminą, a dyrektorem. To te relacje decydują o tym, kto będzie kierował szkołą. Z danych raportu wynika bowiem, że w 19 proc. gmin wiejskich konkursy na dyrektora szkoły się nie odbyły, a stanowisko to zostało powierzone.

Kto w takiej sytuacji miałby wprowadzić nowy model zarządzania oświatą? O tym, że takie zmiany mają nastąpić, powiedziała nam Dorota Jastrzębska, koordynatorka projektu „Doskonalenie strategii zarządzania oświatą na poziomie lokalnym i regionalnym” z ramienia ORE. – Trwają prace nad rozwiązaniami legislacyjnymi, które w lutym trafią na biurko minister edukacji – mówi Jastrzębska. MEN stwierdziło jedynie, że czeka na propozycje. Rekomendacje znajdują się w cytowanym raporcie.

Chodzi o to, by dyrektor po wyborze na stanowisko miał zawieszone przywileje wynikające z Karty nauczyciela, samorząd mógł zrezygnować z etatu dyrektora szkoły, a w jego miejsce powołać inspektora oświatowego. Proponowany jest też model, w którym obowiązywałby zakaz pełnienia funkcji kierowniczej w szkole, w której było się nauczycielem, lub zakaz pełnienia funkcji w jednej placówce dłużej niż dwie kadencje. Do tego dyrektor w okresie dwóch pierwszych lat od objęcia po raz pierwszy stanowiska miałby obowiązek przejść dwuetapowy system szkolenia. Pierwszy, teoretyczny, byłby zbliżony do studiów podyplomowych z zarządzania oświatą, drugi, praktyczny, bazowałby na praktycznej wymianie doświadczeń. – Jestem zwolennikiem rozwiązań, które mają na celu podnoszenie kwalifikacji dyrektorów szkół – mówi nam Sławomir Broniarz, szef ZNP. W jego ocenie o wiele istotniejszą kwestią jest zmiana systemu przeprowadzania konkursów na dyrektorów. – Obecnie trzy głosy w komisji ma samorząd, a dwa kurator, co prowadzi do sytuacji, w której stanowisko dyrektora ma charakter polityczny. O wyborze powinni decydować: samorząd, nadzór oświatowy, rodzice, pracownik szkoły oraz osoba zajmująca się dokształcaniem pedagogów. Każde środowisko powinno mieć jednego reprezentanta. To budowałoby autonomiczną pozycje dyrektora i dawało większą niezależność szkole – przekonuje Broniarz.

Na raporcie ORE suchej nitki nie pozostawiają dyrektorzy szkół. – MEN chyba dysponuje zbyt dużym budżetem, skoro wydaje pieniądze na takie brednie. W Polsce mamy problem ze znalezieniem dobrego nauczyciela, nie mówiąc już o ludziach umiejących zarządzać oświatą – mówi nam dyrektor jednego z gimnazjów. – Ewentualna reforma dotycząca zmian w zarządzaniu oświatą skończy się podobnie jak obniżenie wieku obowiązku szkolnego – ucina rozmowę.

KOMENTARZ PRAWNY

Tadeusz Narkun, specjalista Związku Powiatów Polskich w zakresie edukacji

Stworzenie zarządzania grupą szkół przez jedną osobę zwaną np. inspektorem oświatowym możliwe jest już dziś i nie wymaga zmian prawnych. W systemie edukacji funkcjonują zespoły szkół, nad którymi nadzór menedżerski prowadzi jedna osoba, a za dydaktykę odpowiadają nauczycieli poszczególnych jednostek. Wydaje się zatem możliwe stworzenie zespołu szkół gminnych, którymi w kwestiach finansowych czy pracowniczych będzie zarządzała jedna osoba. Inaczej jest w przypadku pozostałych propozycji ORE Zawieszenie dyrektorowi szkoły przywilejów z Karty nauczyciela na czas pełnienia tej funkcji wymaga dość poważnych zmian prawnych. Podobnie zresztą jak wprowadzenie zakazu pełnienia tej funkcji w szkole, w której wcześniej uczył dyrektor, lub ograniczenie czasu jej pełnienia do dwóch kadencji. Choć zmiany wydają się racjonalne z punktu widzenia skuteczności zarządzania czy oszczędności, to obawiam się, że spotkają się z ostrym sprzeciwem środowiska kierowniczego oświaty.

Komentarze: 22

  • 1: marcin z IP: 193.104.244.* (2012-01-13 08:15)

    głupota całkowita!

  • 2: obserwator z IP: 31.63.232.* (2012-01-13 08:27)

    Tak jak dyrektorem szpitala nie powinien być lekarz tak i dyrektorem szkoły nie może być nauczyciel bo jednemu i drugiemu brak wiedzy w tym kierunku a studia podyplomowe menadżerów oświaty na żenująco niskim poziomie (można je zrobić w niektórych ośrodkach w dwa miesiące) nie rozwiązują problemu

  • 3: zeberka z IP: 83.19.176.* (2012-01-13 08:31)

    Brawo. Nie jest tajemnicą, że niektórzy dyrektorzy traktują szkoły jak prywatne folwarki. Moja p. dyrektor sprawuje tę funkcję piątą kadencję. Zatrudniła pół rodziny na różnych stanowiskach, ma swoją "świtę" i pewność, że przez najblizsze 3 lata będzie trząść szkołą w myśl przysłowia, "co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie".

  • 4: an z IP: 194.28.188.* (2012-01-13 08:48)

    Popieram zmiany w 100% znam przypadek gdzie dyrektor szkoły byl nim przez 25lat ciągle mu Urzad gminy przedłużał o 3 lata a dyrektor był tak "skostnialy" że żadne reformy mu nie były w glowie a na wszystko mial odpowiedx "a co oni mi moga zrobić najwyżej odejde na emeryturę"

  • 5: obserwator z IP: 31.63.232.* (2012-01-13 09:28)

    Tak jak dyrektorem szpitala nie powinien być lekarz tak i dyrektorem szkoły nie może być nauczyciel bo jednemu i drugiemu brak wiedzy w tym kierunku a studia podyplomowe menadżerów oświaty na żenująco niskim poziomie (można je zrobić w niektórych ośrodkach w dwa miesiące) nie rozwiązują problemu

  • 6: mondrala z IP: 83.17.85.* (2012-01-13 09:57)

    Polak to dziwny typ , na wszystkim się zna,
    organ ( sic!!! ) prowadzący powinien odpowiedzieć sobie po co
    dyrektor,jaką rolę ma spełnić w szkole, po kadencji ocenic jego praćę merytorycznie,
    statut powinien regulować te kwestje - np kadencyjność 4X2 i bezwględnie wybór ( konkurs ) - temat rzekaaaaaaaaaaa

  • 7: john z IP: 178.37.127.* (2012-01-13 10:38)

    klika jest wszędzie!!!

  • 8: katarzyna z IP: 85.11.69.* (2012-01-13 10:55)

    Do 7
    Skoro jesteś taka/i bezkompromisowa/y, by podawać imię i nazwisko tej dyrektorki, wykaż się odrobiną honoru i ujawnij własne dane.

  • 9: były nauczyciel-dyrektor-menadżer z IP: 83.11.251.* (2012-01-13 12:16)

    Mnie się wydaje,że dyrektorzy takie szkolenia przechodzą odnośnie zarządzania oświatą itd,itp, tylko chyba za dużo odpowiedzialności wymaga się od dyrektora. Za wszystko odpowiada w szkole zaczynając od... nie świecącej żarówki i papieru toaletowego w sanitariatach do wyjaśnienia np. dlaczego w szkole nie ma olimpijczyków?
    Szkoły są różnie zorganizowane tzn. mają bardziej lub mniej rozbudowaną obsługę administracyjną, na ogół o większości spraw decyduje organ prowadzący. Ktoś kto nie pracował w szkole jako nauczyciel prawdopodobnie nie będzie nigdy rozumiał roli nauczyciela i problemów szkolnych. Przykładem są zazwyczaj księgowe (bez urazy), które patrzą na szkołę przez pryzmat środków, liczb itp,krótko mówiąc, pieniędzy.Dyrektor patrzy inaczej przez pryzmat człowieka - ucznia jego problemów,zdolności,trudności, umiejętności itd. Menadżer - nie pedagog nie będzie czuł programów związanych z nauczaniem i wychowaniem, konkursów,kłopotów wychowawczych,trudności rodzinnych, itp.,bo skąd jak nigdy nie miał styczności z "klasą" od strony tablicy.
    Natomiast potrzebna jest chyba modyfikacja obsadzania stanowisk, ale na ogól odbywa nie ona wszędzie na zbliżonych zasadach. Tutaj jest pole do zmian i wskazany byłby rozdział zadań i rozdzielenie funkcji dydaktycznych od gospodarczych. Dyrektor szkoły od nauczania,wychowania itp. a np. dyrektor d/s administracyjno-gospodarczych za administrowanie,majątkiem itp.
    Można wtedy dyrektora szkoły rozliczać za poziom nauczania i wychowania.
    Trzeba jeszcze dodać ,ze w obecnym układzie zależności dyrektor szkoły ma niewiele do gadania jeśli nie jest zgodny z myślą wójta, burmistrza czy starosty.

  • 10: Ewa z IP: 193.239.125.* (2012-01-13 14:08)

    Obecny dyrektor

    Pracuję 10 rok, a więc zgodnie z sugestiami ORE pora dać sobie spokój. Może to i racja ...najwyższy czas pomyśleć o swoim zdrowiu, rodzinie, znaleźć czas na rzeczy, które się odpuszczało przez ostatnie 10 lat, bo po prostu nie było na nie czasu. Zawsze ważniejsza była szkoła... Pozdrawiam wszystkich dyrektorów szkół.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter