Gmina powinna w statucie żłobka określić zasady ustalania opłat za pobyt dziecka i wyżywienie w placówce w przypadku jego nieobecności, bo zobowiązuje ją do tego ustawa żłobkowa. Takie stanowisko w sprawie opłat za żłobek zajął wojewoda łódzki w rozstrzygnięciu nadzorczym z 6 czerwca 2011 r. (PNK-I.4131.536.2011) w sprawie uchwały podjętej przez radnych Pabianic 29 kwietnia ubiegłego roku. Wskazali w niej, że odpłatność za żłobek nie podlega odliczeniu wynikającemu z nieobecności dziecka w żłobku. Wojewoda w swojej decyzji unieważniającej ten przepis uchwały powołał się na art. 11 ust. 2 pkt 4 ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz.U. nr 45, poz. 235), który wskazuje statut żłobka, jako dokument, w którym powinny być określone zasady odpłatności za pobyt i wyżywienie, jeżeli dziecko jest nieobecne.

Wojewoda stwierdził więc, że skoro ustawodawca wprowadza taką regulację, to takie brzmienie przepisu nie pozwala na jego odmienną interpretację, a w konsekwencji nie pozwala przyjąć zasady pełnej odpłatności mimo nieobecności dziecka. Podobne zastrzeżenia miał też wojewoda podlaski odnośnie uchwały podjętej przez radnych Białegostoku.

– Na sesji, która odbyła się 30 grudnia, radni zmienili przepisy w ten sposób, że wysokość stałej opłaty, która wynosi 200 zł, jest pomniejszana proporcjonalnie do liczby dni absencji dziecka w żłobku – mówi Adam Kurluta, dyrektor departamentu spraw społecznych Urzędu Miasta w Białymstoku.

Na częściowy zwrot opłaty mogą liczyć też rodzice korzystający z opieki żłobkowej również w Lublinie i Stargardzie Szczecińskim. Takiej możliwości nie przewidują natomiast uchwały m.in. Wrocławia i Bydgoszczy, a do przyjętych w nich rozwiązań wojewodowie nie mieli zastrzeżeń.

– Żłobek musi zachować gotowość na przyjęcie dziecka, a pewne koszty jego funkcjonowania są stałe i niezależne od aktualnej liczby przebywających w nim maluchów – mówi Krystyna Kotnik-Szewczyk, dyrektor Wrocławskiego Zespołu Żłobków.