Wbrew wcześniejszym planom rząd dopiero dzisiaj (a nie wczoraj) zajmie się projektem ustawy w sprawie ubezpieczenia zdrowotnego rolników. Wicepremier Waldemar Pawlak domaga się bowiem, aby budżet w całości finansował składki zdrowotne za rolników mających 15 ha gospodarstwa.

Natomiast przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt zakłada, takie rozwiązanie wyłącznie dla rolników mających gospodarstwa do 6 ha. Obecnie trwają ostatnie konsultacje w tej sprawie.

Nowe regulacje muszą wejść w życie najpóźniej 4 lutego. Inaczej około 1,5 miliona rolników straci prawo do darmowego leczenia w szpitalach i przychodniach.

– Rząd chce zastosować metodę szantażu, poganiając posłów do pracy nad ustawą o składkach zdrowotnych i nie dając możliwości analizy nowych rozwiązań – mówi Cezary Olejniczak, poseł SLD, członek sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi.

18,6 mld zł dopłacił w 2011 roku budżet do ubezpieczenia zdrowotnego rolników

Jego zdaniem rządowa propozycja nie znosi uznanej za niekonstytucyjną (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2010 r., sygn. K 58/07). zasady, że budżet ma finansować składki zdrowotne rolnikom bez względu na wysokość ich przychodów. Z tego też powodu SLD już teraz zapowiada, że w czasie prac nad projektem w sejmowej komisji będzie zgłaszać poprawki. Tak zrobią także posłowie PiS.

Zdaniem Krzysztofa Jurgiela, przewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi, rozwiązanie przygotowane przez rząd jest złe. Jego zdaniem składki zdrowotne mogą być pobierane z podatku rolnego płaconego przez rolników samorządom. Budżet powinien jednak zrekompensować gminom taki ubytek.

Taka propozycja jest zbieżna z tym, czego wcześniej domagał się PSL. Marek Sawicki, minister rolnictwa, od dawna przekonywał, że rolnicy ze swojej kieszeni powinni płacić składkę w wysokości 1,25 proc., a 7,75 proc. powinno pochodzić z podatku gruntowego.

– Obecnie brakuje czasu, aby te rozwiązania weszły w życie w lutym. Ale ze względu na fakt, że wspólnie z Janem Krzysztofem Bieleckim pracujemy nad założeniami do ustawy o objęciu rolników podatkiem PIT, taka propozycja nadal będzie procedowana – mówi poseł Stanisław Żelichowski, przewodniczący klubu poselskiego PSL.

Posłowie zwracają uwagę, że na uchwalenie ustawy został praktycznie miesiąc. W tym czasie musi przyjąć ją Sejm, a następnie Senat. Żeby weszła w życie, musi być jeszcze podpisana przez prezydenta i opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Etap legislacyjny

Projekt