Do kadry pedagogicznej pracującej w samorządowych szkołach ma zastosowanie Karta nauczyciela. Zgodnie z nią czas pracy nauczyciela nie może przekraczać 40 godzin tygodniowo.

W tym czasie nauczyciel realizuje m.in. pensum i inne zajęcia wychowawcze i opiekuńcze. Statut szkoły może go też zobowiązać do uczestnictwa w wycieczkach szkolnych lub wyjazdach na zieloną lub białą szkołę.

Zgodnie z kartą nauczyciel może maksymalnie pracować na półtora etatu. Jeśli więc na przykład na pełnym etacie ma 18 godzin pensum, to może je zwiększyć o dodatkowe dziewięć. Trzeba jednak zaznaczyć, że godzin ponadwymiarowych nie można mylić z nadgodzinami.

– Generalnie z Karty nauczyciela wynika zasada, że nie przewiduje ona dłuższej pracy niż 40 godzin tygodniowo. Dlatego tylko w wyjątkowych sytuacjach, jeśli nauczyciel udowodni, że pracodawca zmuszał go do dłuższej pracy, ma prawo do rekompensaty za nadgodziny na podstawie kodeksu pracy – wyjaśnia prof. Małgorzata Gersdorf z Uniwersytetu Warszawskiego, sędzia Sądu Najwyższego.

Dodaje, że jeśli szkoła nie ma pieniędzy na wypłatę dodatkowego wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach, może zaproponować nauczycielowi czas wolny w zwiększonym wymiarze.

Wyjątkowo kodeks

Zgodnie z kodeksem pracy za wszystkie czynności pracownicze, które są wykonywane ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, przysługują dodatki w wysokości 50 lub 100 proc. wynagrodzenia lub czas wolny.

Nauczyciel powinien pracować do 40 godzin tygodniowo. W tym czasie może prowadzić zajęcia lekcyjne i inne zadania zlecone przez dyrektora

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dyrektor szkoły w zamian za nadgodziny udzielił czasu wolnego. Jego długość zależy od tego, czy czas ten przyznawany jest na wniosek pracownika, czy też z inicjatywy pracodawcy. W tym pierwszym przypadku, czas wolny powinien być równy wymiarowi godzin nadliczbowych.

Z kolei gdy pracodawca z własnej inicjatywy chce w tej formie rozliczyć nadgodziny, to musi zwiększyć o połowę wymiar czasu wolnego (art. 1512 k.p.).

W takich sytuacjach pracownikowi nie przysługuje jednak dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych.

38,7 mld zł wynosi tegoroczna subwencja oświatowa