statystyki

Gmina może wymagać od nauczycieli pracy w szkole po 8 godzin dziennie

autor: Artur Radwan27.12.2011, 06:29; Aktualizacja: 27.12.2011, 08:26
Nauczyciel

Nauczycielźródło: ShutterStock

Prawnicy potwierdzają, że na polecenie samorządów dyrektorzy placówek mogą zobowiązać nauczycieli do pracy w szkole po 8 godzin dziennie.

reklama


reklama


Zazwyczaj nauczyciele wykonują pracę w szkołach tylko wtedy, gdy mają zajęcia lekcyjne. Po wywiązaniu się z tego obowiązku nie muszą już tam przebywać. Dlatego część z nich dorabia w innych placówkach.

Samorządy uważają, że skoro wynagradzają nauczycieli, to ci powinni przez pięć dni w tygodniu przebywać w szkole po 8 godzin i pracować z uczniami. Tłumaczą, że takie rozwiązanie przyczyniłoby się do podwyższenia jakości kształcenia. Co więcej pojawili się już pierwsi pionierzy, którzy zachęcają pedagogów do takiej organizacji pracy. Z nowych rozwiązań zadowoleni są rodzice i uczniowie, którym nauczyciele przebywający w szkole codziennie przez osiem godzin poświęcają więcej czasu.

Dniówka w szkole

Nauczyciel zatrudniony na pełen etat nie może pracować dłużej niż 40 godzin tygodniowo. W ramach tego czasu powinien realizować m.in. zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze. Tyle wynika z przepisów. W rzeczywistości na pełnym etacie ma 18 godzin zajęć przy tablicy i godziny karciane (dwie w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, w pozostałych jedna). Ich rozliczanie następuje w systemie półrocznym. Najczęściej godziny karciane są poświęcane np. na odbycie wycieczki szkolnej.

Jeden z wójtów zmienił dotychczasowe praktyki. Od września nakłonił nauczycieli do realizowaniu 40-godzinnego czasu pracy tygodniowo na terenie szkoły.

– Nie mogłam ich bezpośrednio do tego zmusić, ale poprosiłam o to dyrektorów szkół. Jeśli są dobrze wynagradzani, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby 40 godzin tygodniowo przebywali w szkole – mówi Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz, wójt gminy Repki.

Przyznaje, że dzięki temu rozwiązaniu więcej czasu poświęcają na dyżury i pracę z uczniami. Co więcej dyrektorzy nie mają już problemów z powierzeniem nauczycielom dodatkowych funkcji i zadań. Wsparcie w tych działaniach wójt otrzymał od rodziców i uczniów.

Szanse na dyscyplinę

„DGP” zapytał kuratoria i prawników, czy 40-godzinna tygodniowa praca w szkole jest zgodna z przepisami.Kuratorzy uważają, że próba zdyscyplinowania nauczycieli będzie trudna do wdrożenia.

– Jeśli gmina uważa, że przebywanie nauczycieli w szkole przez osiem godzin wpłynie na podwyższenie jakości kształcenia, to warto takie zabiegi czynić. Niemniej jednak do obowiązków nauczyciela w ramach tych 40 godzin należy również samokształcenie i uczestnictwo w kursach doskonalenia zawodowego – mówi Andrzej Rafa, dyrektor wydziału strategii edukacyjnej z Kuratorium Oświaty w Katowicach.

Dodaje, że te dwa ostatnie obowiązki wykluczają możliwość pozostawania nauczycieli w szkole codziennie przez osiem godzin.

Inne zdanie prezentują prawnicy. Wskazują, że zmuszenie nauczycieli do pracy na terenie szkoły jest jednak możliwe.

– Chociaż może się to wydawać kontrowersyjne, nauczyciel może być zobowiązany do świadczenia pracy do 40 godzin tygodniowo. Jest to zgodne z Kartą nauczyciela, która właśnie taki wymiar godzin przewiduje jako maksymalny – mówi Magdalena Zwolińska, adwokat z kancelarii prawnej Raczkowski i Wspólnicy.

Tłumaczy, że karta nic nie mówi o wymiarze dziennym więc stosujemy tu wynikający z kodeksu pracy wymiar ośmiu godzin. Tym bardziej że karta w nieuregulowanych kwestiach odsyła do kodeksu.

Podobnego zdania są inni eksperci.

– Pracownik, w tym nauczyciel, powinien być do dyspozycji pracodawcy, czyli dyrektora szkoły. Jeśli ten drugi uważa, że 40-godzinny czas pracy tygodniowo powinien być realizowany na terenie placówki, to pedagog nie może się od tego obowiązku uchylać – wyjaśnia prof. Małgorzata Gersdorf, sędzia Sądu Najwyższego.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • law(2011-12-31 15:21) Odpowiedz 20

    DO WSZYSTKICH KRYTYKANTÓW NAUCZYCIELI.
    Musicie wiedzieć, że oświata jest opłacana z Waszych podatków.
    Z tego podatku jest tworzona Subwencja Oświatowa,która jest dochodem samorządów min. Gmin. I ta gmina nie musi się z tego rozliczać. Spróbujcie to zrobić. Dlatego wójt daje sobie 12,5tys zł/ mc inni kierownicy działów po 9tys a radni po 1,5zł diet/ bez podatku. A wy ile macie???
    Nauczyciel dyplomowany 2995zł + max 599zł staż + 100zł motyw. =3694zł brutto = 2585zł /mc . To jest to nauczycielskie eldorado.
    Czy nie widzicie tutaj interesu wójtów w tej nagonce i podpuszczaniu Was na nauczycieli.
    Czy nie widzicie że ktoś Was robi w bambuko??? Szkoda ,że Polak i po szkodzie głupi.

  • :)))(2011-12-30 22:18) Odpowiedz 20

    A ja się cieszę- wreszcie dostane gabinet z wygodnym fotelem, laptopa, ze nie wspomnę papieru, długopisów (nauczyciel polonista),fachowe czasopisma i nie będę wypalała światła w domu. W pokoju nauczycielskim pojawi się odpowiednia ilość krzeseł, lodówka ,kuchenka mikrofalowa itp. Do dzieła gminni mędrkowie!

  • mi(2011-12-31 08:43) Odpowiedz 10

    Aneta, popracuj nad ortografią - (Unia Europejska). Aha, nie jestem obibokiem!!!

  • rozsądnie myślący(2011-12-31 11:17) Odpowiedz 00

    No i zrobiło się w temacie wesoło . Gdzie nie gdzie zalatuje smród .

    A propos zabierania pracy do domu .

    Będą w tym roku na szkoleniu dla komisji wyborczych , w mojej komisji znalazła się też pani magister , nauczycielka polskiego z gimnazjum . W czasie szkolenia ku zaskoczeniu pozostałych sześciu członków naszej komisji pani magister wyjęła ze swej ogromnej torby plik zeszytów i bez żadnych skrupułów jęła poprawiać i oceniać słuchając jednym uchem co się dzieje na sali a drugim uchem co my jako grupa mówimy. Zastanowiło mnie wówczas czy aby ona poprawnie dokona oceny prac uczni i czy aby na pewno będzie znała prawa i obowiązki członka komisji wyborczej . Zastanowiło mnie wówczas w jakich sytuacjach jeszcze może dokonywać ta pani oceny prac uczni . Możliwe jest że w autobusie podmiejskim lub stojąc w kolejce do kas w supermarkecie albo w ubikacji załatwiając swe potrzeby fizjologiczne . Gdzie jeszcze ???

    Przy okazji tej dyskusji zastanawia mnie też jakość dokonywanych ocen przez pedagogów pracujących w domu gdzie podczas sprawdzania np. biegają ich rodzone dzieciaczki , zupa się gotuje a może i coś się przepaliło na gazie , a już nie chcę sobie wyobrazić o poziom wyceny prac na przykład gdy to jest robione po odbytym nieudanym współżyciu płciowym .

    "LAW" - może ty ustosunkujesz się do tego ? Wiem że to zrobisz , a więc dalej broń swe środowisko.

  • law(2011-12-30 21:02) Odpowiedz 00

    do 101 tomak 69 - a Ty co, rozmrozili Cię czy co? Te wpisy już były trzy lata temu i już są głupie i nudne. Wykazujesz,że jesteś "obity" w temacie jak pies flakami przy budzie. Happy New Year

  • rozsądnie myślący(2011-12-30 23:26) Odpowiedz 00

    Do "LAW" ze 102 - Prawda boli i to mocno boli nawet powtarzana wg Ciebie od trzech lat . Widać że dość długo i już najwyższy czas by ci tzw medrkowie gminni zaczęli coś na tym polu działać .

    Happy New Year !!!

  • nauczyciel_pl(2011-12-30 23:41) Odpowiedz 00

    101: tomak 69 - człowieku obudź się bo bzdury niezgodne z rzeczywistością wypisujesz

  • law(2011-12-30 23:55) Odpowiedz 00

    do 104 rozsądnie myślący- to co piszesz, to niestety trzeci rodzaj prawdy ks. Tischnera a to nie boli tylko śmierdzi.

  • jojo(2011-12-31 09:40) Odpowiedz 00

    do Aneta ze 107 - najpierw przypilnuj swoje pomioty w taki sposób by opanowały podstawy wszelkich przedmiotów a potem rozliczaj mnie i innych nauczycieli z osiaganych wyników bo ciekawi mnie czy wogole wiesz i orientujesz sie co robia twoje wspaniałe dzieci jak jestes w pracy!!! Pozdrawiam

  • towarzysz albert(2011-12-31 10:04) Odpowiedz 00

    gocha to zapraszam na wycieczke popilnowac rozwydrzone towarzystwo w liczbie 45 na wycieczke np. do Gdanska :-) Oczywiscie jako opiekun - zobaczysz jaka to przyjemność - żyć nie umierac!!!

  • asdfasdf(2011-12-31 10:12) Odpowiedz 00

    w szkole jest mała sala gimnastyczna i 4 nauczycieli wf..i gdzie i z kim mają prowadzić te zajęcia jezeli na zewnatrz pododa jest pod psem i obok jest ruchliwa ulica -??? chyba że grać w ..karty ...

  • korina(2011-12-31 11:42) Odpowiedz 00

    Nagonka na nauczycieli - żeby głupi naród zajął się tym, a nie istotnymi sprawami. Ten artykuł pisze pismak, który nie ma pojęcia o specyfice pracy nauczyciela.

  • kdroz(2011-12-30 19:06) Odpowiedz 00

    Tylko nikt nie zastanowił się nad tym,że uczeń to nie martwy przedmiot. Może chcieć lub nie zostawać po swoich lekcjach dodatkowo w szkole . W większości nie są zainteresowani. I znowu będzie fikcja jak z godzinami pani Hallowej. Nauczyciel będzie siedział w szkole i czekał ,aż któryś z uczniów raczy przyjść na te zajęcia. I nie chodzi tu o to, że są mało interesujące zajęcia. Po prostu , uczeń idąc do pustego domu ( najczęściej nikogo nie ma, gdyż są w pracy) , może robić to co chce , siedzieć na komputerze itp i nikt mu tego nie zabroni.

  • ww(2011-12-31 11:46) Odpowiedz 00

    Jestme nauczycielem z 25 l3tnim stażem .Pracuję z "maluchami" .Przez to zamieszanie z ilością godzin pracy policvzyłam faktyczną moją pracę w tygodniu-wychodzi grubo ponad 40!
    jestem nauczycielem z powołania.pracuję oprócz tego społecznie, często dodatkowo zostaję z dziećmi.Teog nigdzie nie wykazuję, bo uważam, że to bez sensu. W tym półroczu miałam wypracować 36 godzin karcianych.Mam 145( to są te któer wpisałam, zabrakło miejsce więc reszty nie ewidencjonuję)- nikt za to nie zapłaci. Mam skończone 4 kierunki pedagogiczne, obecnie znów studiiuję- w soboty i niedziele.Nikt tego nie widzi tylko napaść na wszystkich nauczycieli.

  • mi(2011-12-31 13:03) Odpowiedz 00

    Do XXX - jesteś "wzorem" kultury, obycia, klasy . Przeczytaj swój post raz jeszcze i zastanów się nad sobą. PS Czyżbyś miał w swojej karierze uczniowskiej niemiłe wspomnienia ze szkoły? Chyba powtarzałeś jakąś klasę - poziom repetującego bardzo widoczny i Twoje kompleksy z tego powodu także.

  • Iza(2011-12-31 14:03) Odpowiedz 00

    I tak powinno być!

  • dodo(2011-12-31 14:18) Odpowiedz 00

    Przeczytałem większość opinii na tym forum i muszę stwierdzić, że nauczyciele powinni pracować w szkole po 8 godzin dziennie. Argument, że "będę w szkole od 8 do 16 i nie będę sprawował opieki na dyskotekach, wycieczkach, nie będę brał udziału w konferencjach czy innych tego typu wydarzeniach" jakoś mnie nie przekonuje. Nigdzie nie napisano, że te 8 godzin dziennie musi być przepracowane w godz. 8-16. To przełożony określa rozkład dzienny, tygodniowy lub miesięczny czasu pracy. Nic nie stoi na przeszkodzie aby nauczyciel pracował np. od 8 do 12 (4 godz.) i od 16-20 (4godz.). Nie bardzo przekonuje mnie też to, że na wycieczkach pracują 24 godz. na dobę. To jak wycieczka trwa 5 dni to nie śpią, nie jedzą i się nie myją? Toż to chyba cyborgi jakieś czy coś podobnego. Samokształcenie i podnoszenie kwalifikacji zawodowych to jest obowiązek każdego pracownika i niekoniecznie musi to robić w godzinach pracy. A tak na marginesie, tak biadolącej nad swoim losem grupy zawodowej jeszcze nie widziałem. Każdy z nas ma znajomego nauczyciela to wie o czym piszę.

  • law(2011-12-31 15:05) Odpowiedz 00

    do 113 - od razu twój profil psychologiczny wydawał mi się podejrzany. Twoje seksistowskie myślenie ukierunkowuje Twoje opinie na podstawie urojonych dewiacji seksualnych np "w toalecie w czasie załatwiania potrzeb"
    Twój seksizm nie pozwolił Ci prawidłowo uczestniczyć w kursie przedwyborczym bo byłeś zajęty obserwacją i urojeniami seksualnymi pani mgr od j. polskiego. Prawdopodobnie, ta pani miała podzielność uwagi/ co jest charakterystyczne i wymagane u nauczycieli/ w pełni skorzystała z wykładu a Ty gapiąc się na nią utraciłeś podstawowe wiadomości, nawet takie, że nie wolno dopisywać głosów.
    Życie seksualne nauczycieli często bywa nieudane, ponieważ sami nauczyciele pracują i żyją ciągle w stresie i są ciągle przemęczeni.. Min. Ty ten stres wywołujesz, pisząc takie głupoty.

  • law(2011-12-31 15:09) Odpowiedz 00

    do 121 - specjalisto - przerwa w pracy liczy się godzin pracy albo jej nie można stosować.

  • jahu(2011-12-31 15:14) Odpowiedz 00

    wszystkim złośliwcom
    najgorszego nowego roku

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane