Projekt przewiduje, że właściciel takiej firmy zapłaci grzywnę lub zostanie ukarany ograniczeniem wolności (np. zakazem zmiany miejsca zamieszkania) za:

● powierzenie pracy małoletniemu cudzoziemcowi,

● nielegalne zatrudnienie wielu obcokrajowców,

● uporczywe (czyli wielokrotne) ich zatrudnianie.

W takich przypadkach ograniczenie wolności ma trwać najkrócej miesiąc, a najdłużej 12 miesięcy.

Aż trzy lata więzienia będą grozić przedsiębiorcy, który w sposób szczególny wyzyskuje zatrudnionego przez siebie cudzoziemca. Można mówić o tym wtedy, gdy oferuje mu niekorzystne warunki pracy, dyskryminuje go ze względu na płeć lub w inny sposób, który wpływa na jego zdrowie i bezpieczeństwo oraz uchybia godności ludzkiej.

164 tys. oświadczeń o zamiarze zatrudniania cudzoziemców ze Wschodu zarejestrowano w powiatowych urzędach pracy w I połowie 2011 roku

19 tys. zezwoleń dla cudzoziemców wydali wojewodowie w I połowie 2011 roku

Oprócz sankcji karnych takiemu pracodawcy grożą także inne kary. Przede wszystkim firma nie zaliczy wypłaconych obcokrajowcowi wynagrodzeń i składek do kosztów podatkowych.

– Taki przedsiębiorca nie weźmie także udziału w przetargu publicznym przez rok – dodaje Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej.

Profesor Krystyna Iglicka, demograf z Centrum Stosunków Międzynarodowych, uważa, że polskie firmy raczej będą rzadko karane, bo skala nielegalnej imigracji jest na razie niewielka.

– Dotyczy ona przede wszystkim Azjatów – wyjaśnia Zbigniew Waflard z firmy East West Link.

Firmy, które zatrudniają nielegalnie obcokrajowców, mogą uniknąć kar, jeśli skorzystają z abolicji. Rozpocznie się ona 1 stycznia 2012 r. i potrwa do końca czerwca przyszłego roku. Abolicja ma dotyczyć cudzoziemców przebywających w Polsce nieprzerwanie co najmniej od 20 grudnia 2007 r. Za nieprzerwany uznaje się także okres, w którym cudzoziemiec wyjeżdżał z Polski, ale nie dłużej niż na 6 miesięcy. Czas przebywania poza krajem łącznie nie może trwać dłużej niż 10 miesięcy. Cudzoziemiec może ubiegać się o abolicję nawet wtedy, gdy nigdzie nie mieszka, nie ma pracy i pieniędzy na swoje utrzymanie.

– Uzyskanie pozytywnej decyzji o abolicji mogą uniemożliwić względy obronności lub bezpieczeństwa państwa – mówi Rafał Rogala, szef Urzędu ds. Cudzoziemców w Warszawie.

Etap legislacyjny: Projektem zajmie się Rada Ministrów